Reklama
Ekstraklasa

Boniek odpowiedział na słowa Błaszczykowskiego. Riposta prezesa PZPN

Zbigniew Boniek
Fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Trwa korespondencyjna wymiana zdań pomiędzy Zbigniewem Bońkiem a Jakubem Błaszczykowskim. Prezes PZPN krytycznie wypowiedział się o zachowaniu kapitana Wisły Kraków, gdy ten zignorował Petera Hyballę po zdobytej bramce w meczu z Lechem. Piłkarz odpowiedział mu w rozmowie z Mają Strzelczyk na antenie „Canal+ Sport”. To jednak nie zakończyło sprawy, ponieważ wiceprezydent UEFA postanowił ponownie odnieść się do tematu.

Cała sprawa rozpoczęła się od słów Zbigniewa Bońka, który udzielił wywiadu Tomaszowi Włodarczykowi z portalu „Meczyki.pl”. Wówczas prezes PZPN skrytykował Jakuba Błaszczykowskiego za zachowanie wobec ówczesnego szkoleniowca „Białej Gwiazdy”. Działacz nawiązał do funkcji pełnionej przez piłkarza w klubie oraz zaznaczył, że nie powinien on tak się zachowywać, jeśli dysponuje innymi narzędziami do rozwiązanie zaistniałej sytuacji.

„Kuba ma wszystkie narzędzia, żeby takie sprawy rozwiązywać inaczej. Jeśli nie podoba mu się Peter Hyballa, niech go po prostu zwolni, a nie krzyżuje w transmisji telewizyjnej. Wisła ma więcej problemów niż osoba trenera. Kuba powinien po sezonie założyć marynarkę i krawat. Być właścicielem w stu procentach odpowiedzialnym za pion piłkarski. Dziś na boisku to trzydzieści procent piłkarza z najlepszych lat. Jeśli go to satysfakcjonuje, to nic mi do tego, ale kiedyś każdy musiał powiedzieć pas” – skonstatował Zbigniew Boniek.

Wymiana zdań na linii Boniek – Błaszczykowski

Na odpowiedź piłkarza nie trzeba było długo czekać, gdyż ten odniósł się do słów prezesa w pomeczowym wywiadzie z Mają Strzelczyk dla „Canal+ Sport”. Błaszczykowski w ostrych słowach zripostował wypowiedź swojego przedmówcy.

„Prezes Boniek powinien zrobić wszystko, by 30 procent piłkarza nie wystarczało na Ekstraklasę. Pan Boniek parę razy chciał kończyć moją karierę. To ja zadecyduję, kiedy skończę grać” – odparł.

Zbigniew Boniek po kilkunastu godzinach odpowiedział na krytykę ze strony byłego kapitana reprezentacji Polski. Działacz podkreślił, że nie chciał obrazić Jakuba Błaszczykowskiego, jednak dodał, że na jego miejscu podjąłby inne decyzje dotyczący kariery piłkarskiej oraz te dotyczące kontynuowania misji w zarządzie klubu. Całą rozmowę można wysłuchać i obejrzeć na kanale „Prawda Futbolu” należącym do Romana Kołtonia.

„Zawodników szanuję. Wydaje mi się, że w żadnym słowie nie obraziłem Kuby, bo powiedziałem prawdę. Na miejscu Kuby dalej byłbym właścicielem Wisły, a jak chciałoby mi się grać, to poszedłbym do drużyny z drugiej lub trzeciej ligi, trenował 2-3 razy w tygodniu, a w niedzielę grał” – stwierdził Boniek.

Reklama
Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.