Reklama
Transfery

Milan poluje na rewelacje Euro 2020. Dwóch piłkarzy na celowniku Rossonerich

grafika: własne/Krótka Piłka

Mistrzostwa Europy wchodzą w decydującą fazę. W grze o tytuł liczą się tylko i wyłącznie cztery zespoły. Powoli można zacząć podsumowywać tegoroczne zmagania na Starym Kontynencie. Zarówno dziennikarze, jak i kibice wymieniają się poglądami na temat rewelacji turnieju oraz piłkarzy, którzy zawiedli. Z całą pewnością do pierwszej grupy zaliczają się Patrik Schick oraz Mikkel Damsgaard. Według włoskiej prasy obaj zawodnicy trafili na sam szczyt listy życzeń Milanu.

„Rossoneri” mają za sobą bardzo dobry sezon. W ligowej kampanii przez wiele miesięcy dzielnie walczyli o zdobycie mistrzostwa Italii. Zespół kierowany przez Stefano Piolego po rozegraniu wszystkich kolejek uplasował się na drugim miejscu w tabeli. Zdobycie wicemistrzostwa kraju zostało odebrane jako gigantyczny sukces przez zarówno piłkarzy, jak i fanów drużyny z Mediolanu. Utytułowany klub po siedmiu latach wraca na europejskie salony. Jednak przed przystąpieniem do walki w Lidze Mistrzów na San Siro mają przybyć nowi gracze.

Euro 2020, czyli okno wystawowe dla piłkarzy

Jak donosi portal „TUTTOmercatoWEB”, na Półwysep Apeniński może wrócić jeden z najlepszych strzelców tegorocznych mistrzostw Europy. Włoscy dziennikarze twierdzą, że sprowadzeniem Patrika Schicka jest zainteresowany Milan. Napastnik reprezentacji Czech zdobył aż pięć bramek w pięciu meczach drużyny narodowej, która pożegnała się turniejem dopiero w ćwierćfinale. Dobra dyspozycja 25-latka sprawiła, że wielu skautów zapisało sobie jego nazwisko w notatniku. Według wiedzy redaktorów z Italii piłkarz Bayeru Leverkusen będzie do wzięcia za około 40 mln euro. Nie można jednak wykluczyć, że przedstawiciele niemieckiego klubu odrzucą wszelkie oferty, którą otrzymają, ponieważ były gracz między innymi Sampdorii czy Romy rozegrał w trykocie „Aptekarzy” dopiero jedną kampanię ligową.

Natomiast „La Gazzetta dello Sport” poinformowała, że do Milanu może również zawitać Mikkel Damsgaard. Duńczyk jest jednym z objawień Euro 2020. Piłkarz Sampdorii zdołał wypełnić wyrwę po przedwczesnym końcu turnieju dla Christiana Eriksena. Co więcej, świeżo upieczony 21-latek ma za sobą także całkiem niezły premierowy sezon w barwach „Blucerchiatich”. Do Woch trafił we wrześniu 2020 roku za niespełna 7 mln euro z duńskiego FC Nordsaelland. Pomocnik zdołał wywalczyć miejsce w układance Claudio Ranieriego. Włoski szkoleniowiec skorzystał z usług tego pomocnika aż 37 razy. Ten za zaufanie odpłacił się dwoma trafieniami oraz czterema asystami.

Damsgaard w kontekście transferu do ekipy „Rossonerich” jest wymieniany jako potencjalny następca Hakana Calhanoglu. Reprezentant Turcji bowiem przeniósł się do lokalnego rywala. Według informacji opublikowanej na łamach „La Gazzetta dello Sport” Massimo Ferrero, czyli prezes klubu z Genui, będzie chciał otrzymać za swojego piłkarza bajońską sumę, która może sięgnąć nawet od 30 do 50 mln euro. Portal „Transfermarkt” wycenia 7-krotnego reprezentanta Danii na 13 mln euro, lecz jego wartość może znacząco wzrosnąć po zakończeniu Euro 2020.

Reklama
Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.