Reklama
Kadra

Piłkarze reprezentacji opowiedzieli się za zatrudnieniem konkretnego selekcjonera. „Jest skuteczny, młodszym imponuje”

Fot. Paweł Jerzmanowski

Polski Związek Piłki Nożnej niebawem ogłosi nazwisko nowego selekcjonera Biało-czerwonych. Czasu do marcowych meczów barażowych o awans na mistrzostwa świata w Katarze coraz mniej, a od oficjalnego odejścia Paulo Sousy, który został nowym trenerem Flamengo, minęło już kilka dni. Na pozycję faworyta do przejęcia zespołu Biało-czerwonych wysunął się Adam Nawałka. Szczególnie, że chcą z nim pracować piłkarze kadry.

29 grudnia Paulo Sousa został oficjalnie nowym trenerem Flamengo. O tym, że odejdzie on z reprezentacji Polski wiadomo było już jednak kilka dni wcześniej. Pierwsze wiadomości w brazylijskich mediach pojawiły się bowiem jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, a w wigilię wszystko stało się niemal jasne. Od kilku dobrych dni władze PZPN pracują więc nad zatrudnieniem nowego selekcjonera, który poprowadzi reprezentację Polski przynajmniej w marcowych meczach barażowych o awans na mistrzostwa świata w Katarze (lub meczu, jeśli Biało-czerwoni przegrają pierwsze starcie z Rosjanami). Oficjalnie jego nazwisko ogłosić mają 19 stycznia.

Trenerem Polaków najprawdopodobniej nie zostanie Fabio Cannavaro, który dotychczas wydawał się faworytem spośród kandydatów zagranicznych. We wtorek włoskie media poinformowały, że 49-latek nie skorzysta z propozycji, jaką miał mu przedstawić PZPN (dotyczyła rzekomo kontraktu do 2024 roku). Były reprezentant Włoch uznał, że na razie woli pracować w roli trenera klubowego. Jego marzeniem jest praca w jednym z zespołów Premier League.

W tej sytuacji najpoważniejszym kandydatem stał się Adam Nawałka, którego w roli następcy Sousy widzi wiele osób. Za takim rozwiązaniem przemawiają kibice, przemawiają eksperci, przemawiają inni trenerzy, których przymierzano do kadry, jak Czesław Michniewicz, który w programie „Noworoczna Noc Kanału Sportowego z Hotelu Arłamów”, zapytany o to, kto powinien zostać selekcjonerem, odparł: „Mamy szanse na awans, ale to Rosjanie są faworytami. Trzeba wynaleźć na nich sposób. I myślę, że w obliczu tego, co nas czeka, to musi być wybrany polski trener. Ja mam swojego faworyta i jest nim Adam Nawałka”.

Jak się okazuje, Nawałkę na stanowisku selekcjonera ponownie widzieliby także piłkarze reprezentacji. Poinformował o tym Sebastian Staszewski z portalu Interia, który rozmawiał z jednym z nich. – Większość chłopaków wierzy Nawałce. Ci, którzy z nim pracowali wiedzą, że jest skuteczny i potrafi dotrzeć do zespołu. A młodszym imponuje, bo zrobił wynik na EURO 2016 – miał mu przekazać jeden z kadrowiczów.

https://twitter.com/s_staszewski/status/1480843730416455680?s=20

Jeśli Nawałka ponownie obejmie kadrę, będzie to jego trzecia przygoda w reprezentacji Polski. W latach 2007-2008 był bowiem asystentem selekcjonera. W latach 2013-2018 był natomiast pierwszym trenerem Biało-czerwonych, z którymi osiągnął historyczny wynik na Euro 2016, docierając do ćwierćfinału.