Reklama
Anglia Polacy za granicą Wywiady

Angielski dziennikarz zdradził, dlaczego Klich przestał grać w Leeds [Tylko na KP]

Fot. Screen // Leeds United Official

Minął już ponad miesiąc, odkąd Mateusz Klich stracił miejsce w pierwszym składzie Leeds United. Polak przegrywa rywalizację ze Stuartem Dallasem i nic nie wskazuje na to, by inaczej miało być w poniedziałkowym meczu z Liverpoolem. Joe Mewis, dziennikarz Leeds United Live wytłumaczył nam, dlaczego tak się dzieje.

30 meczów, dwie bramki i pięć asyst – to dorobek Mateusza Klicha w tym sezonie Premier League. Przez większość sezonu polski pomocnik był jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. Wszystko zmieniło się na początku marca.

Klich stracił miejsce w składzie Leeds. 33 minuty w 4 meczach

8 marca mecz z West Hamem Klich zaczął w pierwszym składzie. Jak niemal wszystkie poprzednie występy w tym sezonie. Polak prezentował się jednak przeciętnie, czego efektem było zdjęcie go z boiska już w przerwie. Wówczas nikt się nie spodziewał, że opuszczając murawę żegna się z pierwszym składem Leeds na kilka tygodni. Marcelo Bielsa przestał stawiać na 30-latka. W meczach z Chelsea, Fulham i Sheffield United zagrał on kolejno 11, 13 i 9 minut. W ostatnim spotkaniu ligowym z Manchesterem City nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych.

To sytuacja niecodzienna, bo kibice, nie tylko polscy, przyzwyczaili się do tego, że Klich jest ważnym żołnierzem Bielsy. Kimś, na kim Argentyńczyk opiera budowanie składu. Dla wielu osób brak Klicha w składzie „Pawi” jest zaskoczeniem.

Angielski dziennikarz zdradził, dlaczego Klich przestał grać w Leeds

Co jest przyczyną braku gry Klicha? – To mieszanka spadku formy i kondycji fizycznej, zmęczenia. Klich dobrze rozpoczął sezon, ale od Świąt Bożego Narodzenia nie miał takiego wpływu na mecze, jak podczas pierwszych dwóch sezonów Marcelo Bielsy w Leeds, kiedy był jedną z sił napędowych pomocy – mówi nam Joe Mewis, dziennikarz Leeds United Live. – Bielsa lubi operować małą liczbą piłkarzy, więc Klich wciąż ma szanse na pierwszy skład, ale forma Stuarta Dallasa sprawia, że ostatnio Irlandczyk stał się pierwszym wyborem Bielsy – dodaje.

Mewis zauważa także, że Klich w przyszłym sezonie o regularną grę może mieć jeszcze trudniej. – Leeds United to niezwykle ambitny zespół. Po przystosowaniu się do życia w Premier League, latem będzie się starał wzmocnić, aby poczynić kolejne kroki. Środek pomocy z pewnością będzie obszarem, w którym zespół będzie chciał mieć nową twarz, a to zwiększy rywalizację – zauważa angielski dziennikarz. Dodaje jednak, że Klich raczej nie będzie musiał odchodzić. – Biorąc pod uwagę, że ma kontrakt do 2024 roku byłoby zaskoczeniem, gdyby odszedł w tym roku, ponieważ dotychczas był jednym z najbardziej zaufanych graczy Bielsy i wciąż ma wiele do zaoferowania.

„Niektórzy już raz go skreślili”

– Klich nie grał dużo w piłkę przez ostatni miesiąc, ale jeśli uda mu się odpocząć latem – co będzie w dużej mierze zależne od tego, jak Polska poradzi sobie na mistrzostwach Europy – to w pełni sprawny i strzelający Klich w przyszłym sezonie bez wątpienia będzie mógł wrócić. Niektórzy już raz skreślili go z drużyny Leeds, a kiedy Bielsa przejął zespół, on pokazał im, że się mylili – twierdzi Mewis.

Szanse na udowodnienie swojej wartości Klich może dostać w poniedziałek. Leeds o godz. 21:00 zmierzy się z Liverpoolem. Występ Polaka od pierwszej minuty jest co prawda mało prawdopodobny, ale można liczyć na jego wejście z ławki.

Reklama
W przeszłości redaktor naczelny nieistniejącego już portalu PolskaPilka24.Net. W latach 2017-2020 dziennikarz Sport.pl. Obecnie owner-operator i dziennikarz portalu Krótka Piłka. Zakochany w piłce, pasjonujący się social mediami. Tu głównie o Ekstraklasie, reprezentacji Polski i Polakach grających w ligach zagranicznych.