Reklama
Ligi zagraniczne

Kradł buty kolegom z drużyny, by mieć na jedzenie. Ravel Morrison – niespełniony talent United

Screen – YouTube Sheffield United

U wielu uchodził za wielki talent, a jego zdolności cenił sam Alex Ferguson. Jego temperament i zachowanie poskutkowało jednak opuszczeniem klubu. Teraz robi wszystko, by odrodzić się na nowo.

Alex Ferguson opisywał Ravela Morriosna jako najlepszego nastolatka, jakiego widział. Chłopak miał jednak swoje za uszami. Opowiedział m.in o tym, że kradł buty Rooney’owi, by je sprzedać i położyć jedzenie w domu na stół.

W  podcastcie u Rio Ferninanda Ravel przyznał, że żałuje, że nie trenował ciężej i spóźniał się na treningi. Podkradał również buty Rooney’a, bo ten dostawał ich po trzydzieści par, a Ravel zarabiał na jednej parze 250 funtów.

Kiedyś dostawałeś jakieś 250 funtów za parę butów. Bierzesz dwie pary butów, dostajesz 500 funtów i idziesz do domu i kupujesz swojej rodzinie chińszczyznę czy coś – przyznał.

Kiedyś dostawaliście jakieś 30 par butów. Nie chciałem, żeby to spowodowało tyle szkód, ale kiedy widywałem dostawy wasze lub [Wayne] Rooneya, dostawaliście 20-30 par naraz, ja myślał o jednej parze, żeby położyć trochę jedzenia lub pieniędzy na stole w domu, nie sądziłem, że to będzie duży problem, ale teraz oczywiście wiem – dopowiadał w rozmowie z Rio.

Jeden z okradanych sądził nawet, że Ravel był lepszy od Pogby czy Lingarda, a zawiódł go przede wszystkim styl życia

– Morrison miał jednak problemy ze stylem życia i doświadczył trudnego otoczenia. To było smutne, ponieważ w akademii dysponował dużo większymi umiejętnościami od Paula Pogby czy Jessego Lingarda – stwierdził Wayne Rooney

Morrison przez swoje problemy wychowawcze i trudny charakter musiał jednak opuścić Czerwone Diabły. Przeniósł się do West Hamu, gdzie postanowiono, spróbować go utemperować. Wysiłki spełzły na niczym, a zawodnik zaczął mieć problemy poza boiskiem. Miał nawet trafić do więzienia, ale wywinął się, bo zastraszył świadka zeznającego w jego sprawie

Później zwiedził kilka klubów, ale nigdzie nie zagrzał miejsca. Z Championship trafił do Włoch, później był Meksyk i Szwecja, ale w żadnym z tych miejsc nie pokazał pełni możliwości. Teraz zaczął przygodę z  Middlesbrough i jak na razie prezentuje się dobrze. Kto wie, może uda mu się nawet wrócić do Premier League.

Reklama