Reklama
Sport 247

Marcin Najman tłumaczy swoją porażkę. „Dziś nie potrafię nawet…”

Marcin Najman pożegnał się ze sportem w dość kompromitujący sposób. Na zorganizowanej przez siebie gali MMA-VIP został pokonany przez techniczny nokaut przez Szymona „Taxi Złotówę” Wrzesienia

Walka obu panów zakończyła się w drugiej rundzie. Wtedy „Taxi Złotówa” natarł na Najmana uderzając go kilka razy. „El Testosteron” zapędzony pod siatkę nie reagował na kolejne ciosy i sędzia tej walki postanowił przerwać pojedynek. Zwycięzcą przez techniczny nokaut został ogłoszony Szymon Wrzesień.

Wydaje się, że tym razem, to rzeczywiście będzie koniec kariery kontrowersyjnego zawodnika sztuk walki

Dziękuję bardzo wszystkim moim przyjaciołom i tym, którzy brali udział w organizacji tej gali. To moja ostatnia walka. 24 lata i koniec. Zostawiam rękawice w oktagonie. Weźcie pod uwagę, że ja kończę 42 lata za miesiąc. Przeciągnąłem tę moją karierę i tak bardzo długo – zadeklarował Marcin Najman.

– Całkiem fajnie mi się walczyło w tej pierwszej rundzie natomiast wieku się nie oszuka, nie oszuka się tego, że 24 lata to robiłem. Dziś nawet nie potrafię szczelnie trzymać tej gardy. Natomiast to absolutnie nie umniejsza zwycięstwa Szymonowi, ponieważ przygotował się świetnie – dodał.

„El Testosteron” zdradził również czym zamierza się zająć po swojej karierze MMA

– Teraz trzeba przenieść się na sporty strzeleckie, bo duch wojownika zostaje. Jeśli nie jestem już w stanie walczyć w sportach walki, to trzeba przenieść się na sporty strzeleckie. Robię sobie teraz pozwolenie na broń i będę sportowo strzelał, ale nigdy do zwierząt – oświadczył zawodnik w rozmowie z „ringpolska.pl”

Reklama
Fanatyk ligi angielskiej oraz najlepszej ligi świata czyli polskiej A-klasy ;) Twitter: @Jakub10920713