Reklama
Ekstraklasa

Tymoteusz Puchacz mógł grać w Premier League. Zdradził dwa kluby, które chciały go kupić

Fot. Własne / Paweł Jerzmanowski

Tymoteusz Puchacz od 1 lipca jest oficjalnie piłkarzem Unionu Berlin. Jak jednak przyznał reprezentant Polski, w nadchodzącym sezonie mógł on grać zupełnie gdzie indziej. Jego sprowadzeniem zainteresowane były dwa kluby – jeden z Premier League, drugi z Ligue 1.

3,5 mln euro – tyle za Tymoteusza Puchacza zapłacił Union Berlin. – Wiedziałem, że odejdę. Strasznie zależało mi na tym, żeby to był Union Berlin. Uważałem, że to jest projekt, do którego będą pasował, w którym się odnajdę. Długo to trwało. W marcu dowiedziałem się, że Union jest w grze. Raz było trochę bliżej, raz trochę dalej, trochę mnie to kosztowało nerwów, ale fajnie, że się udało – przyznał Puchacz w programie Futbol i cała reszta, emitowanym na kanale newonce.sport [zapis wypowiedzi za Meczyki.pl].

Jak się jednak okazało, Puchacz mógł trafić zupełnie gdzie indziej, a poza Bundesligą mógł wybierać z ofert klubów z Premier League i Ligue 1.

Tymoteusz Puchacz mógł grać w Premier League. Zdradził dwa kluby, które chciały go kupić

– Wcześniej słyszałem o Olympique Marsylia. Rozmawiałem z Arkadiuszem Milikiem. Powiedział, że jego trener pytał się o mnie. On odparł wówczas, że nie może wiele powiedzieć o mnie, bo mnie jeszcze nie widział na kadrze – zdradził Puchacz we wspomnianym programie.

Nie tylko Marsylia interesowała się jednak Puchaczem obok Unionu. Jak się okazało, obrońca reprezentacji Polski mógł też trafić do Premier League, ale tam w negocjacjach przeszkodziły sprawy pozasportowe. Był też West Ham, ale pojawił się problem związany z brexitem. Nie jest tak łatwo jak kiedyś dostać się do Premier League. Trzeba zbierać punkty, grać w reprezentacji i mocnej lidze – przyznał 22-latek.

Puchacz w ubiegłym sezonie wystąpił w 41 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Strzelił w nich trzy gole i zaliczył sześć asyst.

Reklama
W przeszłości redaktor naczelny nieistniejącego już portalu PolskaPilka24.Net. W latach 2017-2020 dziennikarz Sport.pl. Obecnie owner-operator i dziennikarz portalu Krótka Piłka. Zakochany w piłce, pasjonujący się social mediami. Tu głównie o Ekstraklasie, reprezentacji Polski i Polakach grających w ligach zagranicznych.