Reklama
Niemcy

Jadon Sancho bliski odejścia z BVB. Do walki o skrzydłowego włączył się największy rywal

Screen // YouTube / Borussia Dortmund

Jadon Sancho od dłuższego czasu jest na szczycie listy życzeń wielu europejskich potęg i wiele wskazuje na to, że już w letnim okienku transferowym pożegna się z Signal Iduna Park. Według informacji „The Telegraph”, do walki o angielskiego skrzydłowego włączył się kolejny gigant.

Jadon Sancho gra w Borussii Dortmund od 2017 roku i w kolejnym sezonie z rzędu udowadnia swoją wartość. 21-latek we wszystkich rozgrywkach strzelił 14 bramek, a do tego zanotował 18 asyst. Warto dodać, że Anglik pauzował przez miesiąc z powodu kontuzji, więc te liczby mogłyby być jeszcze lepsze. Skrzydłowy jest kluczową postacią BVB i wraz z Erlingiem Haalandem stanowi o sile ofensywnej ekipy Edina Terzicia.

Wychowanek Watfordu już rok temu mógł opuścić szeregi Borussii, jednak Manchester Untied zaczął poważnie negocjować z jego klubem dopiero pod koniec okna transferowego, przez co nie udało się dogadać wtedy wszystkich szczegółów. Wiadomo w tym momencie jedno – Sancho zawarł z BVB „dżentelmeńską umowę”, dzięki której może odejść z „Borussen” za około 90 milionów euro. Taką informację przekazał mediom Michael Zorc, dyrektor sportowy Borussii.

Dotychczas za najbardziej prawdopodobne destynacje transferowe Sancho uważało się dwie angielskie potęgi – Manchester United oraz Liverpool. To właśnie „Czerwone Diabły” miały najmocniej zabiegać o usługi utalentowanego skrzydłowego. „The Telegraph” donosi jednak, iż do walki o 18-krotego reprezentanta Anglii włączył się największy rywal Borussii, Bayern Monachium. W przeszłości byliśmy już świadkami kilku podobnych ruchów ze strony „Die Roten”, bowiem Dortmund na stolicę Bawarii zamienili m.in. Mario Goetze oraz Robert Lewandowski. Możliwe, że włodarze klubu z Allianz Arena chcieliby kontynuować taką politykę transferową.

Jadon Sancho był ostatnio bohaterem spotkania Borussia Dortmund – RB Lipsk. Jego dwie bramki pozwoliły BVB pokonać „Die Bullen” 3:2 i utrzymać nadzieje na kwalifikacje do przyszłego sezonu Ligi Mistrzów. Anglik po meczu zabrał głos i wypowiedział się w sprawie swojej przyszłości, unika jednak bezpośrednich deklaracji.

Czy opuszczę mój klub? Niestety nie znam swojej przyszłości. Na chwilę obecną jestem szczęśliwy w Dortmundzie. Kocham ten klub, tutejszych kibiców oraz moich kolegów z szatni. To oni umożliwili mi seniorski debiut.

Powiedział 21-latek.
Reklama
Dziennikarz serwisów Krótka Piłka oraz Madridistas.pl, fan glacy Pepa Guardioli i pizzy hawajskiej