Reklama
Ekstraklasa

Znów bez emocji w walce o mistrzostwo Polski? Najbliższe dwie kolejki mogą wszystko rozstrzygnąć

FOT PAWEL JERZMANOWSKI 2020-12-17 PILKA NOZNA – EKSTRAKLASA LEGIA WARSZAWA – STAL MIELEC 2 – 3 JEDRZEJCZYK ARTUR, PERHART TOMAS

Obecny sezon PKO BP Ekstraklasy powoli dobiega końca. Legia Warszawa ponownie ma dość pokaźną przewagę nad rywalami, ale czy oznacza to, że już teraz możemy dopisywać im kolejne mistrzostwo?

W minionej kolejce Legia Warszawa nie bez problemów pokonała na własnym stadionie Wartę Poznań 3:2. Bohaterem spotkania został niezawodny w tym sezonie Filip Mladenović, który zdobył 2 bramki i zaliczył asystę.

Cenne zwycięstwo w Białymstoku zanotowała także Pogoń Szczecin, która przełamała serię 3 porażek z rzędu. Punkty stracił jednak Raków Częstochowa, który zaledwie zremisował w Płocku z Wisłą.

Gdy spojrzymy na aktualną tabelę Ekstraklasy widzimy, że praktycznie już jedynie wspomniana wcześniej Pogoń oraz Raków mają realne szanse na odebranie Legii drugiego z rzędu tytułu mistrzowskiego. Kolejne drużyny mają już dwucyfrową stratę do liderów ze stolicy, więc bez większych wątpliwości możemy wykreślić je z walki o mistrzostwo.

Lp.DrużynaM.PktBramki
1.Legia Warszawa214537:22
2.Pogoń Szczecin213825:13
3.Raków Częstochowa213632:22
4.Lechia Gdańsk213329:24
5.Górnik Zabrze213125:22
6.Lech Poznań212928:25
7.Śląsk Wrocław212925:22
8.Zagłębie Lubin212926:24

Jak łatwo obliczyć do końca sezonu zostało jeszcze 9 kolejek, a więc 27 punktów do zdobycia. W teorii nic nie jest więc rozstrzygnięte. 7 punktów przewagi Legii nad Pogonią w tym momencie sezonu absolutnie nie gwarantuje im jeszcze nawet względnego spokoju.

Moim zdaniem kluczowe w podtrzymaniu lub zakończeniu walki o mistrzostwo będą najbliższe dwie kolejki Ekstraklasy. W nadchodzący weekend wszystkie 3 drużyny zaangażowane w walkę o mistrzostwo czekają niezwykle ciężkie spotkania.

Legia zagra na wyjeździe z mocnym Zagłębiem Lubin, Pogoń zagra u siebie z niezwykle solidną na wiosnę Lechią, a Raków w Bełchatowie zagra z zawsze groźnym Górnikiem. Cała trójka zmierzy się więc z drużynami z górnej połówki tabeli.

Prawdziwym sprawdzianem i być może najważniejszym meczem w tym sezonie będzie jednak mecz Legii z Pogonią, który odbędzie się w zawsze ciężkiej dla wielu zespołów kolejce tuż po zgrupowaniach kadr narodowych. Raków zagra wtedy z teoretycznie słabszym rywalem, a więc Stalą Mielec.

Wyniki 2 najbliższych kolejek być może zakończą emocje w walce o mistrzostwo. Załóżmy, że Legia wygra swoje mecze z Zagłębiem i Pogonią, a Raków nie zgranie kompletu punktów. Przewaga warszawian nad 2 zespołem w tabeli na 7 meczów przed końcem sezonu może wtedy wynosić już nawet 13 punktów. W takiej sytuacji już nawet najwięksi przeciwnicy Legii będą musieli pogodzić się z 15 tytułem mistrzowskim dla warszawskiego klubu.

Absolutnie niewykluczony jest jednak scenariusz, w którym Legia przegrywa oba swoje spotkania. Jej przewaga stopnieje wtedy zaledwie do 1 punktu i walka o tytuł rozpocznie się praktycznie od nowa.

Popatrzmy jednak całkowicie obiektywnie na całą tę sytuację. Legia w ostatnich tygodniach nie gra rewelacyjnie, ale jednak wygrała już 4 ligowe mecze z rzędu. Dla porównania w ostatnich 4 meczach Pogoń zdobyła zaledwie 3 punkty, a Raków 8.

Niewiele wskazuje na to, że Legia wpadnie w samej końcówce sezonu w poważny kryzys i zacznie gubić punkty w praktycznie każdym meczu. Największym problemem dwuzespołowego peletonu, który goni warszawian jest po prostu ich przeciętna forma. Oba te zespoły są niezwykle niestabilne i trudno przypuszczać, że nagle zaczną grać niczym Piast Gliwice, który w rundzie mistrzowskiej sezonu 2018/2019 zadziwił całą Polskę i zdobył swoje pierwsze mistrzostwo Polski w historii.

Krótko podsumowując, nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte, ale Legia pod wodzą Czesława Michniewicza wydaje się być zbyt mądrym i doświadczonym zespołem, aby stracić wypracowaną przewagę. Warto jednak uważnie śledzić najbliższe 2 kolejki, gdyż mogą one całkowicie zmienić obraz końcówki obecnego sezonu.

Reklama