Widzew szykuje wielkie transfery. „Z takiej półki graczy Ekstraklasa jeszcze nie brała”

Widzew Łódź nie jest zadowolony z obecnej pozycji w tabeli Ekstraklasy. Władze klubu planują zimą kolejne transfery, tym razem skupiając się na jakości, a nie liczbie wzmocnień. O szczegółach poinformował Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki.pl.

Po ambitnych zapowiedziach przed startem sezonu, łodzianie zawodzą oczekiwania. Zespół, który według wielu obserwatorów miał walczyć o czołowe lokaty, po serii nieudanych występów plasuje się dopiero na jedenastym miejscu w tabeli. Widzew w bieżących rozgrywkach był już prowadzony przez trzech szkoleniowców, a mimo znaczących inwestycji finansowych nie udało się ustabilizować formy drużyny.

Strata do górnej części tabeli nie jest jednak duża, dlatego działacze z Piłsudskiego chcą wykorzystać zimowe okno, by poprawić sytuację. Według informacji przekazanych przez Włodarczyka, klub przygotowuje się do 2–4 transferów, które mają realnie podnieść poziom sportowy zespołu.

Słyszę, że RTS ruszy w styczniu na rynek transferowy, ale tym razem zrobi to punktowo. Chodzi o dwa–cztery transfery piłkarzy, którzy mogą być z takiej półki, z której Ekstraklasa graczy jeszcze nie brała. Tam jest cały czas chęć, żeby dokładać – powiedział dziennikarz Meczyków.

Zarząd Widzewa zamierza skoncentrować się na sprowadzaniu zawodników o uznanej jakości, mogących w krótkim czasie stać się wzmocnieniem pierwszego składu. Wśród osób obserwowanych przez klub miał znaleźć się między innymi Kacper Kozłowski, aktualnie zawodnik Vitesse Arnhem.

Widzew liczy, że planowane zimowe transfery pozwolą drużynie włączyć się do walki o wyższe cele jeszcze w drugiej części sezonu.