Premier League

Kompromitująca statystyka Arsenalu. Sam Bruno Fernandes ich przewyższa

grafika: własne/Krótka Piłka

Arsenal przeżywa kolejny kryzys. Ekipa Mikela Artety wygrała zaledwie cztery mecze na dziewięć możliwych. Oprócz wyników, gra drużynie “Kanonierów” zupełnie się nie klei, a mecze Arsenalu nie są porywające.

Po poprzedniej kampanii, w której Arsenal został częściowo odbudowany przez Artetę, w serca kibiców z Emirates Stadium wlano dużą dawkę optymizmu. Przeciętny sezon został zwieńczony trofeum, jakim był Puchar Anglii.

Złośliwcy mówili, że Arsenal w najgorszym sezonie od lat wygrał więcej trofeów od rywala zza miedzy, Tottenhamu, dla którego ostatnie lata były jedne z najlepszych w historii klubu. Ten sezon również dobrze zaczął się dla “The Gunners”. Klub z Londynu wygrał Tarczę Wspólnoty po pasjonującym meczu z Liverpoolem.

Jednak teraz Arsenal ma bardzo duże problemy z grą. Klub nie zachwyca swoją grą, a w ligowej tabeli znajduje się dopiero na 12. pozycji. Pomimo zapowiedzi o rozwoju i postępie, Mikel Arteta ma problemy, żeby wygrać pojedynczy mecz.

Przekłada się to bardzo mocno na statystyki. Arsenal przez pierwsze dziewięć meczów tego sezonu stworzył zaledwie 20 sytuacji. Dzieląc to przez rozegrane mecze, wychodzi nam mizerna średnia niecałych dwóch sytuacji na mecz.

Jednak bardziej zawstydzający jest fakt, iż Bruno Fernandes, piłkarz Manchesteru United, wykreował więcej sytuacji od całego zespołu “The Gunners”. Portugalczyk stworzył aż 26 sytuacji, czyli o sześć więcej od klubu z Emirates Stadium. Kryzys to mało powiedziane.

Brak opisu.
Redaktor w Krótkiej Piłce i Sport247. Sympatyk Premier League i Primeira Ligi, NHL, i skoków narciarskich.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *