MMA

Najman atakuje Borka i Bońka. Ostre słowa na temat dziennikarza i prezesa

Marcin Najman, zawodnik federacji Fame MMA, w swojej “ostatniej” walce w karierze, w walce z Don Kasjo w spektakularny sposób został zdyskwalifikowany. Cały internet zaczął krytykować i hejtować zawodnika sportów walki. Jedną z osób, która zaatakowała Najmana, był Zbigniew Boniek. Najman w mocny sposób odpowiedział prezesowi PZPN-u.

Dla Marcina Najmana pojedynek na Fame MMa miała być ostatnią walką w zawodowej karierze. “El Testosteron” miał zawalczyć Kasjuszem “Don Kasjo” Życiński. Przed walką obaj dżentelmeni bardzo mocno podgrzali atmosferę całej walki, dzięki czemu wielu fanów upatrywało w tym pojedynku walkę wieczoru całej gali.

Marcin Najman wraz ze swoim rywalem mieli zawalczyć w formule boksu. Jednak “El Testosteron” chyba o tym zapomniał. Praktycznie przy pierwszym zwarciu między zawodnikami Najman obalił Życińskiego na matę. Najman, upomniany przez sędziego, nie został jednak zdyskwalifikowany.

Później jednak stało się coś, czego nie wymyśliłby żaden reżyser kina walki. Najman chciał kopnąć Kasjusza w nogę. Mimo że Marcin nie trafił swojego rywala, to został zdyskwalifikowany. Po walce doszło jeszcze do przepychanek między sztabami obu zawodników.

Po walce wrzało także w internecie. W mediach społecznościowych wylała się niespotykana wcześniej fala hejtu na Najmana. Zawodnik był wyzywany przez niemalże każde obraźliwe słowo, które oferuje nasz język. Samo nazwisko na różnych portalach było odmieniane przez każdy przypadek.

Głos w sprawie walki zabrał także Zbigniew Boniek. Były reprezentant Polski napisał na Twitterze: “Komedia, debil totalny…”. Być może te słowa nie powinny paść z ust prezesa największej sportowej federacji w Polsce. Najman dosyć szybko na to odpowiedział wpisem na Twitterze.

“Kto sieje wiatr ten zbiera burze… dziś jakieś Bońki, Borki znowu mają coś do powiedzenia, a lepiej by było gdyby jeden zajął się reprezentacją, a inny obsługą telefonu, by znowu gdzieś swojego kopyta nie opublikował…” – zaatakował Marcin Najman.

Najprawdopodobniej to nie koniec wojny na linii Najman – reszta internetu. W każdym bądź razie, patrząc chłodno na całą sytuację, zachowanie Najmana, zarówno w oktagonie jak i w internecie nie można zakwalifikować jako “sportowe”.

Brak opisu.

Redaktor w Krótkiej Piłce i Sport247. Sympatyk Premier League i Primeira Ligi, NHL, i skoków narciarskich.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *