MMA

“Don Kasjo” ostro podsumował Najmana. “Niech idzie Jasnej Góry bronić”

“Don Kasjo” pokonał wczoraj Najmana w walce na Fame MMA 8. Po walce zwycięzca ostro podsumował swojego rywala, który nie popisał się zachowaniem fair play.

Marcin Najman nie respektował zasad walki, która miała odbyć się w stylu bokserskim. Najpierw rzucił się na swojego przeciwnika i obalił go na ziemię, by zaraz po tym go kopnąć. Ostatecznie sędzia zakończył ich starcie, dyskwalifikując Najmana. Zaraz po tym wybuchła ogromna awantura, która zakończyła się dopiero, gdy Najman zszedł do szatni.

Najman nie był chętny do udzielania wywiadów po walce. Jego przeciwnik nie żałował za to słów, nie dbał również o to, ile i co powie.

Czy można zrozumieć jakiekolwiek zachowanie Najmana? Bronienie Jasnej Góry? Ja sobie wbiłem szpileczkę w niego, a on się zachował, jakby mu poważną krzywdę zrobił – powiedział

Ma córkę, żonę w domu, siostrę, a wychodzi przeciwko kobietom. Dla mnie kobiety powinny mieć prawo do decydowaniu o własnym ciele i swoim płodzie, a nie, że jakiś śmieć z Jasnej Góry będzie im mówił, co mają robić. Je*** tę pisowską ku*** – dodał “Don Kasjo”.

Kasjusz Życiński opowiedział również o swoich odczuciach podczas walki. Z tego, co mówił Najman się nie postarał.

Nie poczułem nawet żadnego jego ciosu w parterze. Wiedziałem, że go i tak roz****ę. Byłem z moim trenerem, z którym odnosiłem sukcesy w boksie olimpijskim. Nie szanuję zasad Najmana i jego zachowania, i tego, jak traktuje kobiety. Wróciłem do rodzimego klubu, gdzie wszystko zdobywałem, to na sportowo chciałem go roz******. Ale za to, co odpier*****, to niech idzie Jasnej Góry bronić. Taki z niego bohater, że nawet w parterze by wpier**l dostał – zakończył zwycięzca.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *