Felietony

Czy Gikiewicz zasługuje na miano rezerwowego? Rozterki kibiców

Fot. Krótka Piłka/Paweł Jerzmanowski

Łukasz Skorupski wystąpi dziś w reprezentacji Polski po raz czwarty. Do tej pory 28 razy pełnił funkcję rezerwowego. Mogłoby się wydawać, że pozycja trzeciego bramkarza nie jest zbyt ważna, jednak możliwość reprezentowania barw narodowych powinno być największą nagrodą. Jednym z tych, który dałby się pokroić za tą możliwość jest Rafał Gikiewicz, który skrytykował decyzje personalne selekcjonera.

Klęska urodzaju

W historii reprezentacji Polski chyba nigdy kibice nie mogli narzekać na obsadę bramki. Na tej pozycji występowali i wciąż występują gracze o zarówno określonej renomie, jak i umiejętnościach. Jerzy Brzęczek do tej pory nie wybrał długoterminowo podstawowego golkipera, dzieląc tę rolę pomiędzy Łukaszem Fabiańskim a Wojciechem Szczęsnym.

Wydaje się jednak, że rola pokojowego rozjemcy skończy się wraz z pojechaniem na mistrzostwa. Wówczas selekcjoner reprezentacji Polski stanie przed wyborem numeru jeden. Do tej pory raczej nic się nie zmieni w kwestii rotacji, dopóki kadra będzie rozgrywała mecze w ramach Ligi Narodów oraz spotkania towarzyskie.

Kością niezgody wśród zarówno dziennikarzy sportowych, jak i kibiców reprezentacji Polski stał się wybór golkipera numer trzy. W ostatnim czasie najczęściej powołania na zgrupowania oprócz etatowej dwójki bramkarzy otrzymywał Łukasz Skorupski. Podopieczny Sinisy Mihajlovicia z Bolonii nie może jednak zaliczyć ostatniego sezonu do udanych.

“Liczy się tylko to, co tu i teraz”

Obrona zespołu z Półwyspu Apenińskiego przypomina ser szwajcarski. W wielu spotkaniach 29-letni Polak udowodnił, że umiejętności ma ogromne. Niestety nie obyło się również bez błędów z jego strony. Statystyka zachowanych czystych kont mówi sama za siebie. W tym czasie niemieckie boiska podbił już 33-letni Rafał Gikiewicz, który dobrą postawą zapracował na transfer.

Bramkarz Augsburga z marszu stał się fundamentalną postacią zespołu. Na początku sezonu 2020/21 imponował formą, gdy m.in. wraz z kolegami zatrzymał Borussię Dortmund, nie kapitulując ani razu. Kilkukrotnie został również doceniony przez niemieckich dziennikarzy, którzy umieścili go w drużynie kolejki.

Dobra passa sprawiła, że Rafał Gikiewicz zaczął otwarcie mówić o marzeniu gry w reprezentacji Polski. Udało mu się nawet pojechać w 2019 roku na czerwcowe zgrupowanie, lecz nie doczekał się na nim debiutu w barwach narodowych. Popularny “Giki” nie zareagował dobrze na wiadomość, że nie został zaproszony w miejsce Drągowskiego, który nie mógł przyjechać na zgrupowanie.

“Wyczytałem, że Bartek Drągowski nie przyjedzie na zgrupowanie, a ja i tak nie dostałem powołania. Chyba w hierarchii jestem za masażystą”

“Nie mam kontaktu z trenerem Brzęczkiem, od czasu do czasu tylko z Andrzejem Woźniakiem. Nie czuję się gorszy czy od Łukasza Skorupskiego, czy od Bartka Drągowskiego. Jeśli argumentem przeciwko powoływaniu mnie jest mój wiek, to jest to trochę nie na miejscu. Łukasz Fabiański jest ode mnie starszy. Liczy się tylko to, co tu i teraz; to gdzie grasz i jak grasz. Ja jestem w Bundeslidze. Po Robercie Lewandowskim w jej kontekście mówi się o mnie”.

Rafał Gikiewicz w rozmowie ze “Sport.pl”

Bramkarz Augsburga z pewnością ma wiele racji. Ostateczny wybór należy jednak do selekcjonera, który wydaje się, że ma swoją hierarchię, na której opiera powołania. W mojej ocenie na turniej rangi mistrzowskiej powinien pojechać – oprócz Fabiańskiego i Szczęsnego – Drągowski, gdyż być może będzie on następcą wspomnianej dwójki. Dajcie znać, co myślicie na ten temat w komentarzach.

Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.

2 COMMENTS

    • Pełna zgoda. Selekcjoner Jerzy Brzęczek podjął już niektóre decyzje personalne i nie wygląda na to, żeby je chciał zmienić. Co do Jarosława Niezgody, niestety odniósł on poważną kontuzję na początku listopada. Zerwał więzadło krzyżowe w kolanie i czeka go długi rozbrat z piłką.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *