Ekstraklasa

Przepaść w eksploatacji piłkarzy Lecha i Cracovii. Dlatego “Kolejorz” zwolnił w lidze

fot. Krótka Piłka/Paweł Jerzmanowski

Lech Poznań stracił dziś punkty z Cracovią. Podopieczni Dariusza Żurawia zaledwie zremisowali po golu strzelonym w końcówce spotkania. Po siedmiu kolejkach “Kolejorz” ma na swoim koncie zaledwie dziewięć punktów, tracąc już dziesięć do liderującego Rakowa. Żelisław Żyżyński opublikował grafikę, która pokazuje jak bardzo gracze z Poznania są eksploatowani.

Kilka dni temu wicemistrzowie Polski przegrali pierwsze spotkanie w ramach Ligi Europy. Po wyśmienitych eliminacjach przyszła pora na konfrontację z bardziej utytułowanymi rywalami w fazie grupowej. Benfica okazała się jednak zbyt mocna dla podopiecznych Dariusza Żurawia, którzy po wymianie ciosów ulegli 2:4.

Poznaniacy pozostawili po sobie jednak bardzo dobre wrażenie, nie cofając się przed faworyzowanym przeciwnikiem. Dwukrotnie doprowadzili do remisu po golach strzelonych przez Mikaela Ishaka. Co więcej, mogli się pokusić o przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, lecz zmarnowali kilka niezłych okazji do zdobycia bramki.

Z pewnością wicemistrzowie Polski mogą również narzekać na arbitra. Nikola Dabanović nie odgwizdał faulu Jana Vertonghena na Michale Skórasiu, po którym belgijski obrońca powinien opuścić boisko. Niestety teraz można tylko gdybać, jak potoczyłyby się losy rywalizacji, gdyby sędzia podjął tę decyzję na początku drugiej połowy.

Na ligowym podwórku “Kolejorz” nie radzi sobie jednak tak dobrze jak w Lidze Europy. Do tej pory w siedmiu spotkaniach zgromadził na swoim koncie zaledwie dziewięć punktów. Liderujący Raków ma ich aż dziewiętnaście, jednak rozegrał jedno spotkanie więcej od Lecha.

Jednym z wyjaśnień słabej dyspozycji drużyny może być zbytnia eksploatacja jej podstawowych zawodników. Tymoteusz Puchacz rozegrał do tej pory blisko 1300 minut, gdy Cornel Rapa z Cracovii ma ich na swoim koncie 930. Dziś reprezentant Polski do lat 21 nie wyszedł w pierwszym składzie, lecz pojawił się na placu w 62. minucie, gdy Lech musiał gonić wynik, aby nie przegrać spotkania z podopiecznymi Michała Probierza.

Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *