Ligue 1

Dimitri Payet wyśmiał Neymara. Emocje po meczu nie opadają

grafika: własna/Krótka Piłka

Niedzielne spotkanie francuskiej Ligue 1 pomiędzy Paris-Saint Germain a Olympique Marsylia (1:0) okraszone było ogromnymi emocjami, niekoniecznie tymi sportowymi. Po spotkaniu emocje nie tylko nie opadły, ale zostały jeszcze bardziej wzmożone.

W doliczonym czasie gry zła krew, którą można było dostrzec na boisku od pierwszych minut spotkania, miała swój punkt kulminacyjny. W efekcie przepychanek sędzia główny pokazał aż pięć czerwonych kartek, z czego aż trzy bezpośrednie. Ukarani zostali Jordan Amavi, Dario Benedetto, Layvin Kurzawa, Leandro Paredes i Neymar.

Podczas spotkania dochodziło do wielu potyczek słownych między Neymarem a Alvaro Gonzalezem z Olympique Marsylia. Brazylijczyk opuszczając boisko, powiedział w stronę kamer, że Gonzalez obrażał go na tle rasowym. Hiszpan miał nazwać swojego rywala „małpim skur*****em”.

Już po zakończeniu spotkania Neymar opublikował oświadczenie na Instagramie. Brazylijczyk przyznał, że rasizm i nietolerancja są nie do zaakceptowania. Piłkarza zasmuciła nienawiść, która w ferworze emocji może zostać wywołana.

Na tym jednak cała sytuacja się nie zakończyła. Swoje trzy grosze dorzucić postanowił Dimitri Payet z Olympique Marsylia. Francuz na swoich profilach w mediach społecznościowych zamieścił przerobione zdjęcie, na którym twarz Neymara została umieszczona na tle psa. Zdjęcie to oburzyło wielu fanów, jednak nie wiadomo, czy komisja ligi będzie chciała ukarać go za to zdjęcie.

Problemy za to na pewno będzie mieć Neymar, któremu według mediów grozi kilka spotkań zawieszenia za jego zachowanie. Ukarany również może zostać Alvarez, jeśli komisja uzna, że jego słowa rzeczywiście były rasistowskie. W tym przypadku kara może być bardziej dotkliwa.

Content manager oraz Szef działu „Polska Piłka" - krotkapilka.com.pl

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *