Polacy za granicą

Wzruszająca historia Rafała Gikiewicza. „Miałem łzy w oczach”

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Rafał Gikiewicz po zakończeniu sezonu odejdzie z Unionu Berlin. Ta informacja poruszyła 80-letniego kibica, o czym w rozmowie z „Super Expressem” opowiedział polski bramkarz.

Gikiewicz nie porozumiał się z Unionem w sprawie przedłużenia swojej umowy i po sezonie opuści Berlin. Ta informacja zasmuciła wielu kibiców, którzy darzyli ogromną sympatią 32-latka. Bramkarz opowiedział wzruszającą historię, która miała miejsce niedługo po ogłoszeniu jego odejścia.

„Najbardziej wzruszająca była sytuacja z 80-letnim kibicem Unionu, panem Achimem. Przez kilka tygodni siedział w domu na przymusowej kwarantannie, ale jak się dowiedział, że nie zostanę w Unionie, to przyszedł do klubu o 8 rano i czekał do 13, aż skończyłem trening. Ze łzami w oczach powiedział, że przykro mu, iż odchodzę. Gdy widzisz i słyszysz to od człowieka, który narażając zdrowie, przyszedł się pożegnać, to trudno się nie wzruszyć. Miałem łzy w oczach. Niesamowity człowiek i kibic.”- powiedział Gikiewicz.

Na razie nie wiadomo, gdzie Polak będzie kontynuował swoją karierę. Bardzo możliwe, że zostanie w Bundeslidze, bo interesuje się nim kilka niemieckich klubów.

„To tylko świadczy o tym, że sporo dobrych klubów chce 33-letniego bramkarza (śmiech). Po 6 latach pobytu w Niemczech nie wyganiają mnie stąd, a wręcz chcą. Jeszcze nie wiem, gdzie zagram. Nawet z racji koronawirusa jest problem ze swobodnym poruszaniem się, żeby jechać na rozmowy czy jakiekolwiek testy.”- stwierdził bramkarz.

Już w piątek o 20.30 Rafał Gikiewicz ze swoim Unionem Berlin pojedzie na Stadion Olimpijski, aby zmierzyć się w derbach z Herthą Berlin, w której gra inny Polak, Krzysztof Piątek.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *