Ekstraklasa

Dariusz Dziekanowski ostro o transferze Karbownika: „Dziwię się klubowi”

Dzięki swoim występom w barwach Legii Warszawa Michał Karbownik znalazł się na celownikach zagranicznych klubów. Gazety poświęcały mu artykuły, rozprawiając o jego przyszłości. Dziennikarze widzieli 19-letniego Polaka w barwach wielu zespołów. Wokół piłkarza grającego na pozycji bocznego obrońcy zrobił się szum medialny, który według Dariusza Dziekanowskiego może mu tylko i wyłącznie zaszkodzić.

Sprzedany przez media, ale wciąż grający w barwach Legii

W sezonie 2019/2020 Michał Karbownik wystąpił w 27 spotkaniach dla Legii Warszawa. Zanotował w nich 7 asyst. Był wyróżniającym się zawodnikiem, czym przyciągnął uwagę zagranicznych klubów. Jednak szum medialny wokół jego osoby najwidoczniej uciekł spod kontroli. 19-letni Polak jest łączony z wieloma zespołami, ale konkretów brak. Według Dariusza Dziekanowskiego taka burza medialna może tylko i wyłącznie zaszkodzić piłkarzowi, który ma w perspektywie występ na zbliżającym się Euro.

“Są ludzie, którzy czują się dobrze w science fiction. Dziwię się klubowi, że będąc prawie pewnym, iż Karbownik zadebiutuje w reprezentacji i ma przed sobą szansę gry w mistrzostwach Europy, nie czeka na rozwój wypadków. Sądzę, że to świadczy o małej wyobraźni osób, które chcą, jak najszybciej na nim zarobić”.

Dariusz Dziekanowski w rozmowie z “Rzeczpospolitą”

63-krotny reprezentant Polski odniósł się także d skutków ubocznych, które może wywołać obecne zachowanie władz klubu oraz dziennikarzy.

“Chłopak, słuchając tych spekulacji, może się nie pozbierać. Może powinno się odseparować go od tych wszystkich doradców? Wszyscy, którzy przedstawiają mu już teraz wizję gry w wielkim klubie, robią mu krzywdę”.

Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *