Esport League of Legends

G2 nadal na tronie, fatalny finisz Rogue. Podsumowanie fazy zasadniczej LEC

Instagram @g2esports

Za nami dziewięć tygodni intensywnego League of Legends na poziomie Europejskim. Pomimo tygodniowego przesunięcia związanego z pandemią, ostatnie cztery kolejki zostały dograne w systemie online. Jak więc wygląda tabela po dziewięćdziesięciu spotkaniach?

NA SZCZYCIE BEZ ZASKOCZEŃ

Jeżeli ktoś śledzi europejskiego LOL-a od co najmniej kilku lat, na pewno nie dziwi go obsada pierwszych miejsc. G2 Esports i Fnatic są największymi markiami na scenie Starego Kontynentu, dysponują one największym budżetem i to właśnie do nich trafiają najlepsi zawodnicy. Drużyny te potrafią się pokazać dobrze również na mistrzostwach świata. Pomimo historycznych wyników, w zespołach nie obyło się bez zmian. W G2 nastąpiła zamiana ról pomiędzy graczem środkowej alejki, a strzelcem. Ten ruch nie podoba się wielu ekspertom, którzy twierdzą, że drużyna Jankosa nie wygląda już tak przekonująco, jak kiedyś. Sam zawodnik publicznie wyznawał jednak, iż lepiej porozumiewa się i rozgrywa grę z Perkzem na środku. Jedynym istotnym faktem dla zawodników tej formacji jest to, że to oni zajmują po raz trzeci z rzędu zajmują pierwszą pozycje w fazie zasadniczej i będą przystępowali do play-offów z uprzywilejowaniem.

We Fnatic nie obyło się bez zmian w składzie. Zmiana Broxah-a na Selfmade-a wydawała się bardzo naturalna. Polski leśnik tworzył już w przeszłości duet z Nemesisem, który był postrachem dla całej Europy. Duńczyk z kolei nie dawał już drużynie tyle, co w 2018 roku, kiedy był najlepszym zawodnikiem Fnatic na mistrzostwach w Chinach. Należy też wspomnieć o Mithym, który po słabym sezonie w Origen zostaje zakontraktowany jako trener. Najtrafniej jednak będzie oceniać jego pracę po rozegraniu fazy zasadniczej. Ostatecznie po słabym starcie drużyna udowodniła, że nadal są w ścisłej czołówce i będą walczyli o mistrzostwo.

Do topowych organizacji z pewnością należy dopisać Origen, które w przerwie pomiędzy splitami ściągnęło dwie gwiazdy ze Splyce i Schalke. Upset i Xerxe od jakiegoś czasu są stawiani na równi z najlepszymi na ich pozycjach i wiadomym było, że prawdopodobnie nadal będą pokazywać się z dobrej strony. Jedyną niewiadomą był Destiny, czyli pierwszy import z Australii w historii. Cały skład niewątpliwie odniósł sukces i pokazał, iż jest na wyższym poziomie niż wszyscy inni, ostatecznie ustępując jedynie Fnatic i G2.

MŁODZI ZASKAKUJĄ

Miejsca 4-5 w tabeli obsadzone są kolejno przez MAD Lions i Misfits. Obie organizacje miały podobną filozofię przy budowaniu swoich składów. Oparli je o sprawdzonych już graczy środkowej alei i dobierali wokół nich młodych i perspektywistycznych zawodników z lig regionalnych.

Misfits miało za sobą nieudany sezon, kiedy to posiadając w swoich szeregach gwiazdy światowego formatu takie jak Gorilla i Soaz nie zdołali przedostać się nawet do play-offów. Nowa koncepcja okazała się strzałem w dziesiątkę. Febiven jako kapitan świetnie poprowadził swoich młodszych kolegów, przez co w pewnym momencie zdołali oni wyprzedzić G2 w tabeli.

MAD Lions wkroczyło do LEC dopiero w tym sezonie. Udało im się odkupić miejsce od Splyce, które odniosło sukces w poprzednim sezonie zajmując trzecie miejsce. Ze składu Węży postawili jedynie na Humanoida, dokładając do niego czterech graczy rookie. Pokazali, że potrafią wygrać prawie z każdym. Jedyną organizacją z którą przegrali dwukrotnie było brytyjskie Excel.

TRAGICZNY FINISZ ROGUE

Już od początku sezonu Łotrzyki stawiane były bardzo wysoko w topce ligi, zanotowały między innymi świetny występ w fazie zasadniczej poprzedniego splitu, gdzie przebojem ograli Splyce 3:0. Dodatkowo byli jedną z niewielu organizacji, która nie zmieniła składu. To wszystko stawiało Rogue jako poważnego kandydata do walki o zwycięstwo w wiosennych rozgrywkach. Początkowo wszystko się potwierdzało. Świetne zgranie, zagrania na mapie odwdzięczały się kolejnymi zwycięstwami. Kiedy przyszła drugapołowa splitu zespół zaczął wyglądać słabo. Na ostatnie siedem spotkań zdołali wygrać zaledwie dwa. Najgory byl fakt, że w tych grach nie było nawet widać szans na zwycięstwo. Przegrywali bardzo jednostronnie. Ich porażki ze wcześniejszej fazy wydawały się bardzo wyrównane lub przegrane przez jedną decyzję. Ostatecznie Rogue uplasowało się na szóstej pozycji mając dziewięć zwycięstw i tyle samo porażek.

NAJWIĘKSI PRZEGRANI

W Vitality, Schalke i SK od początku widoczne były spore problemy. Niemieckie organizacje wyglądały na źle ułożone, oparte o zawodników, którzy swoje lata świetności mają już za sobą. Vitality natomiast nie mogło nawet rozgrywać spotkań swoim głównym składem przez problemy z visą midlanera Milicy. Jedynym zespołem spośród tych które nie zagrają w formacie BO5, który miał pomysł na siebie było Excel.

Brytyjska organizacja mądrze składała swoją drużynę przed sezonem. Pierwszym zatrudnionym członkiem zespołu był znany trener YoungBuck. To on był odpowiedzialny za stworzenie aktualnego zestawienia zawodników i finalnie na pewno nie zawiódł. Doświadczenie z dolnej i górnej alei dopełniać miała przebojowy duet mid-jungle z doświadczeniem w LEC. I faktycznie potrafili stawiać opór nawet najlepszym ekipom, jednak nie zdołali tego przełożyć tego na zwycięstwa.

TABELA KOŃCOWA I PARY FAZY ZASADNICZEJ

Youtube – LoL Esports

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *