Ekstraklasa

Gerard Badia apeluje, by zostać w domach

Fot.: Własne/Paweł Jerzmanowski

Kapitan Piasta Gliwice, Gerard Badia pochwala decyzje polskiego rządu wobec rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa.

W wywiadzie dla Super Expressu, Hiszpan mówi o otaczającej go rzeczywistości, bez treningów w klubie. Z domu wychodzi zaledwie raz dziennie, żeby pobiegać w lesie. Nie jest jednak osobą, która na zaistniały stan rzeczy narzeka. Chwali błyskawiczne decyzje polskich władz, które zapobiegną poszerzaniu się wirusa.

– Dobre, bo szybkie, szybsze niż w Hiszpanii, gdzie straciliśmy czas. Ale… teraz jest ten moment, kiedy my, mieszkańcy Polski, nie możemy przysnąć, a odwrotnie: jeszcze bardziej się starać, stosować do komunikatów. Po prostu zostać w domu, żeby później nie płakać. Bo nie dostosowanie się do apeli, łamanie zasad izolacji i niepotrzebne wychodzenie prowadzą do tragedii ludzkich, co widzimy w wielu krajach Europy. Uniknijmy tego!  – apeluje Gerard Badia.

Związany z Gliwicami

Gerard Badia występuje z Piaście Gliwice już od 2014 roku. W tym czasie wystąpił w 186 spotkaniach, w których strzelił 31 bramek i zanotował 34 asysty. W trakcie pobytu na Górnym Śląsku, wraz z Piastem Gliwice zdobył wicemistrzostwo Polski w 2016 roku oraz został mistrzem Polski w poprzednim sezonie.

Niedawno udzielił też wywiadu, w którym przyznał, że wciąż chce grać dalej, choć jego umowa kończy się 30 czerwca. Jedynymi opcjami dla Hiszpana jest właśnie gra w Piaście lub powrót w rodzinne strony, ale również do profesjonalnego klubu. Nie interesują go występy w Arabii Saudyjskiej, Chinach czy Niemczech.

Redaktor krotkapilka.com.pl. Ekstraklasa i niższe polskie ligi, Polacy za granicą, LM, Premier League. Twitter: @PatrykChudoba

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *