Felietony

Niedoszłe gwiazdy futbolu. Pięć zmarnowanych talentów

W dobie globalizacji bardzo łatwo z dnia na dzień stać się osobą medialną. To samo dotyczy piłkarzy, którzy jednym zagraniem mogą znaleźć się na ustach większości kibiców i ekspertów sportowych. Bardzo łatwo otrzymać łatkę talentu na skalę światową, jednak trudniej sprostać oczekiwaniom i rzeczywiście stać się piłkarzem z prawdziwego zdarzenia. Era, w której żyjemy, zobligowała społeczeństwo do poszukiwania przyszłych gladiatorów aren sportowych. W końcu czas Messiego oraz Ronaldo w końcu dobiegnie końca i ktoś będzie musiał zająć ich miejsce. Zatem nic w tym dziwnego, że w ostatnich latach głośno było o narodzinach nowych gwiazd na miarę talentu Argentyńczyka oraz Portugalczyka. Niestety futbol jest bezlitosny i oddziela ziarno od plew. Mieliśmy otrzymać nowego Messiego i Ronaldo, a mamy niedoszłe gwiazdy futbolu. Oto one!

Piłkarskie wyrzuty sumienia, czyli niedoszłe gwiazdy

W zasadzie historia każdego z tych piłkarzy jest identyczna. Zostali oni ochrzczeni, jako przyszli gwiazdorzy aren sportowych, a w rzeczywistości nigdy nie zbliżyli się do spełnienia tych oczekiwań. Wśród pięciu piłkarzy, których wybrałem, są np. zdobywcy nagrody „Złotego Chłopca”, czy namaszczeni przez ekspertów następcy Messiego oraz Ronaldo.

Lepszy od Ronaldo, czyli lepszy od nikogo

Cristian Tello (aktualnie Real Betis, wartość rynkowa 6 mln euro.

Swego czasu wychowanek FC Barcelony znajdował się w gronie przyszłych potencjalnych gwiazd Blaugrany. Jednak jak większość z niedoszłych gwiazd Dumy Katalonii okazał się wyrzutem sumienia dla niektórych ekspertów telewizyjnych i byłych piłkarzy. Cristian Tello jest kojarzony z wypowiedzią Andoni Zubizarrety, który swego czasu wywołał prawdziwą medialną burzę. Jednak jeśli przytoczyć całą wypowiedź Hiszpana to dostrzeżemy, że wcale nie namaścił on Cristiana Tello na przyszłą gwiazdę futbolu, lecz chciał dopiec Cristiano Ronaldo.

„Messi jest najlepszy na świecie, ale dla mnie nawet Tello jest lepszy od Cristiano Ronaldo, jak każdy inny zawodnik FC Barcelona” – sformułował Zubizarreta.

Nowy Messi, który nie udźwignął presji

Bojan Krkić (aktualnie Montreal Impact, wartość rynkowa 1,5 mln euro)

Nie tylko ze względu na urodę był porównywany do Messiego. W wieku 17 lat zadebiutował w barwach FC Barcelony. Co więcej, od razy spuentował swój świetny występ golem. Świat popadł w euforię i bez najmniejszych wątpliwości wydał sąd: „To będzie nowy Messi”. Jednak jak można się domyślać u filigranowego hiszpańskiego skrzydłowego, szwankowała psychika. Bojan Krkić nie mógł sobie poradzić z presją, która pojawiła się z dnia na dzień. To była za dużo dla 17-latka, czy po prostu nie starczyło talentu? Dziś można tylko się strzelać.

„Wszystko szło świetnie, ale dochodzisz do pewnego momentu, gdy twoje ciało mówi „stop”. Przed spotkaniem i wejściem do szatni czułem się dobrze, ale wtedy pojawiły się zawroty głowy, panika, przytłoczenie i położyli mnie na leżance u fizjoterapeuty . Nikt nie chce o tym mówić. Piłka nożna nie jest tym zainteresowana. Powiedziano, że nie gram ze względu na problemy żołądkowe, a w rzeczywistości był to atak paniki” – Bojan Krkić w wywiadzie dla „Guardiana”.

Odbicie Cristiano Ronaldo w krzywym zwierciadle

Jese Rodriguez (aktualnie Sporting CP, wartość rynkowa 4 mln euro)

Hiszpan był typowany na następcę Cristiano Ronaldo w Realu Madryt. Niestety marzenia o wielkiej karierze zrujnowały częste kontuzje. Po kilku latach stagnacji opuścił swój macierzysty klub i udał się na tułaczkę po Europie. Co więcej, z każdym kolejnym klubem notował spadek w futbolowej hierarchii, odchodząc w sportową niepamięć. Tak swego czasu komentował porównania do fenomenalnego Portugalczyka.

„Takie porównania bardzo mi schlebiają. Cenię wielu graczy: Ronaldinho, czy Ronaldo z Brazylii. Moim ulubionym zawodnikiem jest jednak Cristiano. On nigdy nie ma dość i ciągle strzela gole” – Jese Rodriguez.

Zostań „Złotym Chłopcem”, czyli niedoszłe gwiazdy starter pack

Anderson (zakończył karierę, wartość w 2019 roku 300 tys. euro)

Brazylijczyk był uznawany swego czasu za największy talent na świecie, czego dowodem był nagroda „Złotego Chłopca” w 2008 roku. W Manchesterze panowało przekonanie, że jest lepszy niż Rooney. Niestety Anderson jest kolejnym (anty)przykładem piłkarza. Mówiąc wprost umiejętności, były, lecz głowa utknęła kilka lat świetlnych za talentem. Ta pomyłka kosztowała Czerwone Diabły aż 31,5 mln euro. W 2007 roku była to naprawdę duża kwota za piłkarza, który dopiero „miał” wejść do świata futbolu na najwyższym poziomie.

Niedoszłe gwiazdy, czyli choroba miała inny plan

Mario Goetze (aktualnie Borussia Dortmund, wartość rynkowa 13 mln euro)

Jest to chyba najsmutniejsza ze wszystkich przytoczonych historii. Niemiecki geniusz, który był jednym z młodych ojców sukcesu Borussii Dortmund, nie do końca sprostał ogromnym oczekiwaniom w Bayernie Monachium. Jednak wśród grona niedoszłych gwiazd trzeba mu oddać co królewskie. Mario Goetze, rozegrał blisko 400 gier w seniorskiej karierze. Co więcej, znacząco przyczynił się do zdobycia w 2014 roku przez reprezentację Niemiec złota na mundialu. Dlaczego więc można mówić o tym, że powinien osiągnąć dużo więcej? Talent Mario Goetzego był na poziomie najlepszych piłkarzy XXI wieku. Co więcej, pomimo nie sprostania oczekiwaniom w Bayernie nie można powiedzieć, że nie sprawdził się tam kompletnie, jak reszta niedoszłych gwiazd futbolu. Po prostu Niemiec miał być pierwszoplanową postacią drużyny, a nie potrafił chwycić za stery. Być może nie był na to gotowy psychicznie. Niestety nie doczekaliśmy się „dorośnięcia” do roli gladiatora futbolu przez problemy ze zdrowiem Niemca. Dziś jest cieniem własnego siebie sprzed kilku lat.

Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *