Europejskie puchary Liga Mistrzów

Czy Salzburg jest w stanie pokonać Napoli?

grafika: własne/Krótka Piłka

Już środowego wieczoru zmierzą się ze sobą w ramach grupy E, Napoli oraz RB Salzburg. Być może mecz ten zadecyduję o ostatecznym awansie, bądź jego braku którejś z tych drużyn.

Liverpool nadal faworytem?

Po wylosowaniu grup ewidentnymi faworytem do wyjścia z pierwszego miejsca był Liverpool. Jednak już w pierwszym meczu został gładko pokonany przez drużynę z Neapolu, póżniej choć ostatecznie wygrał dał odrobić Salzburgowi trzy bramkową stratę. Mimo to angielska drużyna w lidze remisowała raz, a pozostałe mecze wygrała. Pokazuje to jej dobrą formę i nadal stawia w roli potentata do zwycięstwa w Lidze Mistrzów.

Czarny koń

RB Salzburg zaskoczyło całą piłkarską Europę na początku rozgrywek Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu pokonał Genk aż 6:2, a niesamowity 19 letni Erling Haaland strzelił klasycznego hat-tricka już w pierwszej połowie. Więcej o tym możesz przeczytać TUTAJ. W drugim meczu austriacki klub pokazał ogromną wolę walki próbując odrobić straty. Swojego gola w tym meczu dołożył też Norweg. W lidze austriackiej RB Salzburg jest niepokonany i zajmuje pierwsze miejsce z przewagą trzech punktów nad LASK Linz. Imponujący w przypadku tej drużyny jest ofensywny styl gry, wpojony przez ich trenera Jessego Marscha.

„Jesteśmy nieustraszeni. Nie boimy się niczego i zawsze chcemy atakować i strzelać bramki. Gdy masz wokół siebie graczy głodnych goli, łatwo z nimi grać, ponieważ chcą tego samego. Chcemy cały czas zdobywać punkty i przeć do przodu.” – tak wypowiedział się o filozofii drużyny młody napastnik.

Hitem internetu stała się wypowiedź trenera Salzburga z przerwy meczu z Liverpoolem. Wypowiadał się on w bardzo mocnych słowach  – To nie jest p********y mecz towarzyski. To mecz Ligi Mistrzów. Musimy grać bardziej siłowo. Bądźcie bardziej bezlitośni dla Van Dijka, podchodzimy do niego ze zbyt dużym respektem”. Ujawnienie tej wypowiedzi skrytykował Jurgen Klopp mówiąc, że gdyby jego taka wypowiedź wyciekła to podałby się do dymisji.

Jak mocne jest Napoli?

Po drugiej serii spotkań zajmuje pozycję lidera w grupie E z czterema oczkami na swoim koncie. Po zwycięstwie nad Liverpoolem i dość niespodziewanym remisie z Genk przyszedł czas na wyjazd do Salzburga. W Lidze Mistrzów w tym sezonie nie stracili jeszcze bramki, lecz ta forma nie przekłada się na Serie A. Zajmują bowiem dopiero czwarte miejsce z sześciopunktową stratą do prowadzącego Juventusu.

Dla Napoli pozytywną informacją może być przełamanie Arkadiusza Milika. Po sześciu miesiącach i pięciu dniach napastnik reprezentacji Polski strzelił gola w Serie A. Mecz wcześniej zdobył gola nieprzeciętnej urody przeciwko Macedonii Północnej. – Dzięki bramce zdobytej w reprezentacji Milik odzyskał pewność siebie i optymizm – podkreślał rolę bramki w barwach narodowych trener Napoli Carlo Ancelotti.

Ostatnio obie drużyny mierzyły się ostatni raz w marcu w ramach 1/16 Ligi Europy. Napoli wyeliminowało wtedy Salzburg. Jedną z bramek nożycami zdobył Milik. Jednak na korzyść Austriaków przemawiają dwa fakty: są oni niepokonani w ostatnich dziewiętnastu spotkaniach na własnym stadionie w europejskich pucharach oraz Włosi pozostają bez wygranej w ostatnich ośmiu wyjazdowych spotkaniach w ramach Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Dzięki temu mecz zapowiada się emocjonująco, a jego początek już dziś o 21:00.

Fanatyk ligi angielskiej oraz najlepszej ligi świata czyli polskiej A-klasy ;) Twitter: @Jakub10920713

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *