Liga Mistrzów

PSG czeka łatwa przeprawa? Nic bardziej mylnego!

Już wtorkowego wieczoru powróci do nas po długich, ciągnących się w nieskończoność miesiącach nasza ukochana Liga Mistrzów! Na pierwszy ogień pójdą dwa spotkania zapowiadające się niezwykle emocjonująco. Czeka nas kolejny odcinek sagi „Czy PSG jest gotowe wygrać Champions League?”

Niemiecka jakość czy francuska fantazja?

Bukmacherzy są zgodni: faworytem tego spotkania będzie zespół z Paryża, ale patrząc jakie mecze potrafi zagrać Borussia to wcale nie musi być tak jednoznaczne. Szczególnie, że pierwszy mecz odbędzie się w Dortmundzie. Statystyki mówią jasno wspaniała publiczność niesie zawodników na Signal Iduna Park. Gdyby policzyć tylko mecze u siebie to dziś BVB byłoby na pierwszym miejscu w ligowej tabeli. Na własnym obiekcie strzelają oni blisko cztery gole na mecz. Największą słabością drużyny Luciena Favra jest nierówność. Przeplatają mecze doskonałe kiepskimi. Sprawia to, że nigdy nie wiadomo z jaką drużyną przyjdzie się mierzyć

Z drugiej strony mamy zespół z Paryża, który jak co roku dominuje krajowe podwórko. Ten fakt może być jednak wadą, ponieważ gdy sezon wchodzi w fazę najważniejszych rozstrzygnięć to PSG w lidze gra na dużym rozluźnieniu. Świetnie pokazuje to ich ostatnie spotkanie z Ameins. W tym spotkaniu przegrywali już 3:0, ale obudzili się i najpierw wyrównali, a następnie wyszli na prowadzenie 4:3. Niestety dla nich zdołali wypuścić jeszcze trzy punkty i stracić gola w doliczonym czasie gry. Moc ofensywy jest niepodważalna, lecz w obronie zdarzają im się amatorskie wpadki, które mogą słono kosztować.

Zdecydują detale

Decydującą rolę mogą odegrać braki kadrowe. W Paryżu zabraknie przede wszyskim Diallo. Po drugiej stronie barykady zabraknie Marco Reusa, Juliana Brandta i Thomasa Delaneya. Może to martwić, ponieważ ci zawodnicy to ważne elementy układnkim Luciena Favra. W Paryżu są powody do radości, ponieważ wiemy już na pewno, że w obu spotkaniach zagra Neymar. Najwidoczniej powrócił już z urodzin siostry i chce pomóc zespołowi. Przebłyski geniuszu brazylijskiej gwiazdy na pewno pomogą w końcowym sukcesie drużynie Tuchela.

Ciekawą statystyką w kontekście tego spotkania jest skuteczność obu zespołów. Borussia w tym sezonie potrafi strzelić gola z niczego. Obrazuje to statystyka xG. Według niej zespół z Zagłębia Rurhy powinien zdobyć około 46 bramek w tym sezonie ligowym. Niewiarygodne jest to, że za sprawą głównie Sancho i Haalanda zdobył ich 63. Diabelna skuteczność to znak firmowy tego zespołu. PSG co ciekawe częściej popisuje się brakiem koncentracji w sytuacjach podbramkowych i wskaźnik xG jest poniżej rzeczywistej liczby goli.

Otwarte spotkanie

Obie drużyny w tym sezonie mają problemy ze swoją obroną. Zespół z Dortmundu w dwóch z ostatnich trzech spotkań stracił trzy lub więcej goli. Po drugiej stronie barykady w defensywie często zdarzają się rozluźnienia i wręcz podręcznikowe wpadki. Każdy po tym meczu spodziewa się wymiany ciosów, ponieważ nikt nie może zaufać swojej defensywie. Ten mecz będzie pojedynkiem młodych głodnych z uznanymi i szanowanymi. Co przeważy dowiemy się już wtorkowego wieczoru

Jest to na pewno jedna z najciekawszych par 1/8 finału. Za drużyną Thomasa Tuchela stoi na pewno jakość piłkarska, ale jeśli trafią na dobry mecz Borussi to ich na pewno nie zabraknie emocji oraz szybkich i składnych akcji. Na dziś faworytem jest Paryż, ale to na pewno nie będzie łatwe zwycięstwo.

Fanatyk ligi angielskiej oraz najlepszej ligi świata czyli polskiej A-klasy ;)

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *