Ekstraklasa

Obrzydliwe zachowanie kibiców Legii

Kibice Legii Warszawa z całą pewnością należą do jednych z najbardziej wiernych i oddanych swojemu klubowi. Co więcej, licznie przychodzą na stadion przy ulicy Łazienkowskiej 3, aby być 12. zawodnikiem zespołu ze stolicy. W przeszłości zdarzało się im wywieszać transparenty, które były kontrowersyjne, jednak wczoraj przeszli samych siebie. Na trybunach podczas spotkania z ŁKS-em pojawił się napis „WON”, który był skierowany do nowego nabytku warszawskiej Legii, Jakuba Kisiela. 17-latek mówiąc kolokwialnie, nie przypadł do gustu sympatykom wicemistrza Polski, ponieważ został pozyskany z Polonii Warszawa. To zachowanie jest tym bardziej obrzydliwe, gdyż Kisiel w listopadzie został pobity przez tych właśnie kibiców.

Kochaj albo nienawidź?

Sprawa jest tym gorąca, gdyż pod koniec listopada ubiegłego roku „Super Express” napisał o pobiciu młodego piłkarza Polonii. Tym zawodnikiem był Jakub Kisiel, który wczoraj został po raz drugi obrzydliwie potraktowany przez kibiców. Co więcej, według „Super Expressu” to właśnie pseudokibice Legii pobili młodzieżowego reprezentanta Polski. Swego czasu te plotki potwierdził Grzegorz Popielarz ze stowarzyszenia KS Polonia Warszawa.

„Zwyzywali Kubę od ch*** i ku***, krzyczeli: „uważaj, gdzie trenujesz”. W końcu został uderzony, a jego bliscy potraktowani gazem” – powiedział Popielarz w rozmowie z „Super Expressem”.

Najsmutniejsze w tej całej sytuacji jest to, że ponoć sam Jakub Kisiel utożsamia się z wicemistrzem Polski. Uważa się za legionistę i otwarcie mówi, że to właśnie temu klubowi kibicuje od dziecka. Co więcej, do Polonii trafił, ponieważ nie dostał się na nabór do Legii. Czy w tym wypadku młody chłopak powinien odwiesić buty na kołek, aby w przyszłości nie spotkało go takie obrzydliwe zachowanie? Jeśli tak to polska piłka jest jedną wielką patologią…

Obrzydliwe „maniery”

Na trybunach podczas ligowego spotkania mogliśmy podziwiać przekaz po francusku. Pseudokibice zasugerowali w nim, że jeśli inwestor Gregoire Nitot zainwestuje w Polonię, to jego firma przestanie funkcjonować. Obrzydliwą groźbę należy traktować poważnie, ponieważ brzmi:

„Panie Nitot, nie jest jeszcze zbyt późno żeby się wycofać. Masz jeszcze klientów, przedsiębiorstwo jeszcze funkcjonuje dobrze.”

Wydawało się, że na tym „gorącym przywitaniu” sprawa się zakończy, jednak kibice Legii dopiero się rozkręcali. Podczas konfrontacji z ŁKS-em na trybunach pojawił się transparent z napisem „WON”. Jak się można domyślić, adresatem komunikatu był nowy nabytek warszawskiego klubu, Jakub Kisiel.

Co więcej, należy zwrócić uwagę na paradoks całej sytuacji, ponieważ sympatykom Legii jakoś nie przeszkadza oklaskiwać Pawła Wszołka, który również grał w Polonii. Krzysztof Dowhań także i to nie zaliczył w niej krótkiego epizodu, ale spędził długie lata. Czy tak ma wyglądać polski futbol? Bo jeśli tak to od razu wywieśmy białą flagę i zostańmy w domach, zamiast chodzić na stadiony.

Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *