Ligi zagraniczne

Nietypowa prośba gwiazdy Unionistasu Salamanca. Piłkarz, który strzelił bramkę Realowi pytał o nową pracę

Real Madryt długo męczył się z trzecioligowym Unionistasem w 1/16 finału Pucharu Hiszpanii. Królewscy ostatecznie przeszli do kolejnego etapu rozgrywek zwyciężając 3:1. W środowym spotkaniu wygrał faworyt, jednak zespół z Salamanki postawił Los Blancos twarde warunki. Błyszczał 23-letni Alvaro Romero, który nie tylko wyróżnił się zdobytym trafieniem, ale również nietypowym pytaniem, które zadał dziennikarzowi w pomeczowym wywiadzie.

Od początku wydawało się, że Królewscy kontrolują przebieg gry. Pierwszy krok w kierunku awansu wykonał Gareth Bale. Walijczyk pokonał bramkarza gospodarzy w 18. minucie i jednocześnie zdobył swoją 105. bramkę dla Realu we wszystkich rozgrywkach, wyprzedzając w klasyfikacji Brazylijskiego Ronaldo Nazario. Wydawało się, że nic nie powinno zniweczyć planów Zidane’a i siedmiokrotny zdobywca Ligi Mistrzów bez problemów zamelduje się w 1/8 Pucharu Hiszpanii. Niecały kwadrans po przerwie w szeregach piłkarzy z Santiago Bernabeu zrobiło się nerwowo.

W 57. minucie w pole karne graczy ze stolicy Hiszpanii wdarł się Romero. Minął dwóch rywali i precyzyjnym strzałem w okienko dał remis, który wzmocnił morale jego zespołu. Dla Unionistasu było to jedyne trafienie tego wieczora. Jednak gol młodego Hiszpana zostanie zapamiętany nie tylko przez miejscowych fanów, lecz również przez media z całego świata, które zwróciły uwagę na gracza z Sevilli. Zawodnicy grający w trzeciej lidze hiszpańskiej odpadli z rozgrywek. Kilka minut po trafieniu autorstwa Romero, bramkę zdobył kolejny gracz z Salamanki. Jednak w tej sytuacji futbolówka znalazła się w bramce Unionistasu, gdyż przez pechowe zagranie Juan Gongora na tablicy wyników było już 2:1 dla Realu. Wynik spotkania ustalił Brahim Diaz, który zapewnił trzecią bramkę dla Los Blancos.

Duże emocje wzbudziło nie tylko spotkanie, jednak wywiad pomeczowy 23-latniego napastnika. Romero pokazał, że lubi na siebie zwracać uwagę nie tylko na placu gry, pytając dziennikarza o ofertę pracy jako… dziennikarz:

– Jestem dziennikarzem. Jeśli jakaś gazeta chciałaby mnie zatrudnić, chętnie się zgłoszę – mówil żartobliwie cytowany przez La Razon. 

Co ciekawe, gdy koledzy z zespołu młodej gwiazdy dowiedzieli się, że trafili w Pucharze Króla Real, wybuchnęli radością. Nawet po porażce piłkarze Unionistasu nie kryli zadowolenia. Spotkali wielkie gwiazdy światowego formatu, a gra przeciwko nim była dla nich nie tylko wyzwaniem, ale i przyjemnością.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *