Euro 2020 Kadra

Lewandowski o sytuacji z końcówki meczu: – Wiedziałem, że to kibic, który chciał wbiec na boisko, by zrobić sobie zdjęcie…”

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Polska pokonała Izrael 2:1 w przemeblowanym składzie. Sytuacje w mediach przykuła sytuacja z końcówki meczu, gdy na boisko wbiegli kibice.

Reprezentacja Polski wygrała z Izraelem po raz drugi w eliminacjach do Euro 2020 i zapewniła sobie zwycięstwo w swojej grupie. Dzięki wygranej 2:1 ma już 22 punkty i 3 przewagi nad Austriakami, którzy równie są już pewni awansu.

Bramki dla biało-czerwonych strzelali Grzegorz Krychowiak i Krzysztof Piątek, który zagrał od początku. Jerzy Brzęczek zdecydował się bowiem na pozostawienie na ławce Roberta Lewandowskiego, by przetestować inne rozwiązania.

Skrót meczu Izrael-Polska (1:2)

Taka sytuacja w reprezentacji wydarzyła się ponad 5 lat temu! Dokładnie 10 września 2013. Wtedy to, w eliminacyjnym meczu do MŚ 2014 z San Marino, na posadzenie Roberta na ławce zdecydował się Waldemar Fornalik.

Robert Lewandowski nie musi grać w każdym meczu. Czasem spojrzenie na sytuację z boku może być korzystne – tuż po meczu wypowiedział się o sytuacji Robert Lewandowski dla Sportowych Faktów. – Taka po prostu pojawiła się okazja. Żeby nie grać wszystkich meczów, bo końcówka roku będzie trudna. To była wspólna, wcześniej ustalona z trenerem decyzja. Najlepsze rozwiązanie, biorąc pod uwagę, w jakim okresie się znajdujemy i jaką mieliśmy pozycję przed tym meczem. Poza tym, możliwość obserwacji meczu nie z poziomu boiska, ale z boku, także może przynieść korzyści.

Lewandowski: To był przypadek

Pod koniec spotkania miała też miejsce niecodzienna sytuacja, bo na boisko wbiegło kilku kibiców. Jedynym, który ucierpiał był Tomasz Kędziora, przypadkowo podcięty przez ochroniarza, który się poślizgnął. Jeden z fanów podbiegł oczywiście do Roberta Lewandowskiego.

Wiedziałem, że to kibic, który chciał wbiec na boisko, by zrobić sobie zdjęcie albo mnie po prostu dotknąć. Byłem spokojny. Od razu widać było, że biegnie w moim kierunku młody chłopak z uśmiechem na twarzy” – skomentował sytuacje Lewandowski.

Wydaje mi się, że sędzia nie widział dokładnie zdarzenia, w którym ucierpiał Tomasz Kędziora. Ochroniarz gonił kibica i przypadkowo wpadł na Tomka, przewrócił go. To był przypadek. Wiadomo, co dzieje się czasem z ochroniarzami, którzy nagle muszą wbiec na murawę bez specjalnych butów – ślizgają się, często się przewracają. Sędzia nie był pewny, chciał chyba kończyć mecz, ale powiedzieliśmy mu, że to nie ma sensu. Że to przypadek. Żebyśmy dograli tych kilka minut” – zakończył napastnik reprezentacji Polski.

Redaktor krotkapilka.com.pl. Ekstraklasa i niższe polskie ligi, Polacy za granicą, LM, Premier League. Twitter: @PatrykChudoba

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *