Liga Mistrzów

Prezydent Turcji krytykuje UEFA. Erdogan: „To dyskryminacja”

grafika: własna/Krótka Piłka

Prezydent Turcji, Recep Erdogan postanowił oficjalnie skrytykować UEFA za postępowanie, jakie zostało wszczęte względem zachowania piłkarzy podczas meczu z Albanią.

Chociaż od październikowych spotkań reprezentacji minął już miesiąc, to wciąż wydarzenia, które miały miejsce podczas tych meczów, wzbudzają emocje. Mowa jest o spotkaniu Turcji z Albanią, które miało miejsce 11 października. Turcy wygrali pojedynek 1:0, a jedyną bramkę zdobyli w 90 minucie (Cenk Tosun wpisał się na listę strzelców). Po strzelonym golu piłkarze podbiegli pod jedną z trybun i zasalutowali. Miał to być hołd i wyrazy wsparcia dla tureckiego wojska, które najechało Syrię.

Takie zachowanie nie spodobało się UEFA, która surowo każe wszelakiego rodzaju odwołania się do polityki czy religii. W związku z tym europejska federacja wszczęła oficjalne postępowanie i ma przesłuchiwać w tej sprawie.

Sytuację skomentował sam prezydent Turcji, Recep Erdogan. Jego zdaniem UEFA dyskryminuje jego rodaków.

„Działania podjęte przez UEFA mają typowo charakter dyskryminacyjny. Nasi sportowcy występujący poza Turcją są ofiarami linczu i ma to miejsce od chwili rozpoczęcia operacji wojskowej w Syrii”

powiedział prezydent Turcji, po czym dodał:

„Odrzucamy dyskryminujące, niesprawiedliwe i polityczne podejście UEFA do naszej drużyny narodowej, a także klubów. Naturalnym prawem naszych sportowców jest salutowanie żołnierzom po zwycięstwie”

Tak jak już wspomnieliśmy UEFA wszczęła postępowanie za zachowanie piłkarzy podczas meczu, natomiast wiele osób zastanawia się jakie kary mogą grozić federacji. Nie brakuje głosów, że w ramach sankcji wobec Turcji, europejska centrala powinna odebrać Stambułowi prawo organizacji finału Ligi Mistrzów, który ma się odbyć w tym mieście już 30 maja 2020 roku. Najprawdopodobniej jednak skończy się na karze finansowej.

Redaktor naczelny krotkapilka.com.pl. Wcześniej m.in. Sport.pl, polskapilka24.net. Piłka nożna w wydaniu krajowym oraz zagranicznym. Fan największych klubów oraz tych niedocenionych.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *