Felietony Serie A

Czy Sarri pomoże Juventusowi wygrać LM? Sarrismo w tle

grafika: własna/Krótka Piłka

Historia Maurizio Sarriego jest uosobieniem drogi z piłkarskiego podziemia na sam szczyt futbolowej piramidy. Przez długi czas był on szkoleniowcem amatorskich drużyn z pogranicza piłkarskich zaświatów. Dopiero w wieku 46 lat po raz pierwszy podpisał profesjonalny kontrakt z drużyną z Serie B; Pescarą. W roku trwania euro w Polsce i w Ukrainie objął stery Empoli FC, z którym po dwóch latach pracy zdołał awansować na najwyższy szczebel rozgrywkowy we Włoszech. Przełomowym rokiem w karierze Neapolitańczyka okazał się 2015, kiedy zastąpił Rafaela Beniteza na stanowisku trenera SSC Napoli. Reszta to już historia. Dziś Sarri, postrzegany przez wielu ekspertów, jako apodyktyczny tyran, jest trenerem Juventusu. Klubu, który w końcu ma wygrać Champions League i zagwarantować Cristiano Ronaldo wieczną chwałę.

Maurizio Sarri, czyli Camorra w sercu Neapolu

Przygoda Sarriego w SSC Napoli nie zaczęła się od miłości. Kibice podchodzili sceptycznie do trenera, który w dotychczasowej karierze nie wygrał żadnego trofeum, a miał zostać szkoleniowcem klubu z ogromnymi aspiracjami na Półwyspie Apenińskim. Wybór Sarriego skrytykowała również legenda klubu; Diego Maradona. Maurizio odpowiedział na niepochlebne opinie na swój temat najlepiej, jak tylko mógł, czyli ciężką pracą.

Wprowadził w życie tzw. filozofię Sarrismo, która pozwoliła mu podczas 3 lat pracy w Neapolu zaszczepić w piłkarzy nowe DNA. Wynikiem jego starań były wyróżnienia indywidualne, na czele z tytułem najlepszego trenera Serie A. Udało mu się również zdobyć wicemistrzostwo Włoch w sezonie 2017/2018.

Pomimo ciężkiej pracy często padał ofiarą krytyki. Napoli stało się obiektem kpin, wypuszczając szansę na zdetronizowanie Juventusu z tronu. Jednak całokształt pracy Włocha należy postrzegać, jako tytaniczną pracę, bo na trudnym gruncie potrafił zarządzać drużyną niczym boss włoskiej Camorry.

Napoli popełniło wielki błąd, zatrudniając Sarriego w miejsce Rafy Beniteza. To nie jest odpowiedni trener dla takiego klubu .” – Diego Maradona

Wszystkie kluby Maurizio Sarriego:

https://www.transfermarkt.pl/maurizio-sarri/profil/trainer/10073

Sarii i podbój Anglii. Sukces czy klęska?

14 lipca 2018 roku zaczął się nowy rozdział dla Sarriego. Obejmując stery Chelsea miał sprawić, że klub z Londynu po raz kolejny sięgnie po tytuł najlepszej drużyny ligi. Niestety Sarri w Anglii musiał po raz kolejny zmierzyć się negatywną opinią fanów, według których nie był odpowiednim kandydatem na trenera The Blues. Sytuacja zaogniła się, kiedy również władze Chelsea zaczęły okazywać swoją niechęć wobec Włocha.

Punktem kulminacyjnym, który utkwił w pamięci kibiców Premier League była sytuacja podczas jednego z pucharowych spotkań, kiedy to Kepa Arrizabalaga odmówił zejścia z boiska, czym pokazał brak szacunku wobec trenera. Sarri wpadł w szał i na chwilę opuścił stadion. Można było przypuszczać, że tego samego dnia Włoch zostanie zwolniony ze stanowiska.

Ku zaskoczeniu krytyków Sarri nie tylko nie odszedł, ale udało mu się wygrać Ligę Europy, pokonując w finale Arsenal 4-1. Co więcej, zajął 3 miejsce w Premier League. Mimo to wraz z końcem sezonu przestał pełnić funkcję trenera Chelsea Londyn.

Stara Dama ma znów błyszczeć

Po sezonie w Londynie, który można porównać do jazdy na rollercoasterze, Sarri został trenerem Juventusu; hegemona Serie A, którego celem jest wygranie Champions League. Klubowi z Turynu nie pomogło nawet ściągnięcie do drużyny Cristiano Ronaldo. Porażka w ćwierćfinale z Ajaxem Amsterdam sprawiła, że era Allegriego się skończyła. Nastały czasy Sarrismo.

Już na początku sezonu można ujrzeć wpływ Włocha na drużynę. Jeszcze do niedawna Juventus grał cynicznie i arogancko. Wygrywał mecze nawet, kiedy był ekipą znacznie słabszą. Oczywiście, taka jest rola tuzów; wygrywać mecze, kiedy nic nie idzie. Problem w tym, że liczba takich spotkań w sezonie była ogromna. Konsekwencją słabego stylu były regularne porażki w Champions League.

Sarri zaczął zaszczepiać w zespół swoją filozofię. Magiczne Sarrismo wróciło do Włoch. Co więcej, Juventus nadal potrafi wygrywać regularnie spotkania w Serie A, czego wynikiem jest miejsce lidera w tabeli. Co więcej, trwa proces resuscytacji Paulo Dybali. Jest to jedno z sztandarowych zadań, jakie przydzieliły władze Juve nowemu szkoleniowcowi. Odrestaurować Argentyńczyka będzie niezwykle trudno. Promykiem nadziei jest widoczna poprawa gry Dybali, który dostał kredyt zaufania od Maurizio i stara się go nie zawieść. Jednak do szczytu formy jeszcze wiele brakuje.

W tym miłym momencie należy, niczym jak u Hitchcocka zatrząść futbolowym światem. Sarri i jego światopogląd może mieć poważny problem w tym sezonie. Antonio Conte powrócił do ojczyzny!

„Przez pierwsze 70 metrów boiska chcę, aby piłkarze stosowali się do mojej interpretacji futbolu. Na ostatnich 30 metrach chcę zobaczyć ich własną interpretację.” – Maurizio Sarri

Bitwa Gigantów. Sarri kontra Conte

Antonio Conte z przytupem wrócił na Półwysep Apeniński. Pod jego wodzą Inter w końcu nawiązuje dobrą postawą do ekipy Jose Mourinho, która blisko dekadę temu triumfowała w Champions League. W tym sezonie batalia o Scudetto będzie ekscytowała miłośników włoskiego Calcio do samego końca rozgrywek. Podtekstem podsycającym rywalizację jest pojedynek dwóch fenomenalnych taktyków, którzy liczą na sukces.

Problemem Sarriego może okazać się fakt, że musi on zdobyć z Juventusem mistrzostwo, żeby nie być gorszym od swoich poprzedników. Dodatkowo drużyna pod jego wodzą musi poczynić postęp, ponieważ włodarze klubu w ostatnich okienkach transferowych wzmacniali rywalizację w zespole.

Conte nic nie musi. Ma przewagę psychologiczną nad Sarrim. Można śmiało stwierdzić, że Inter Mediolan pod wodzą Antonio Conte już prezentuje się lepiej niż w ostatnich sezonach. Od historycznej „tripletty” Jose Mourinho minęło 9 lat, a apetyty w Mediolanie są ogromne. Prawdą jest, że Conte to futbolowy magik. Potrafi czarować zza linii bocznej boiska. Sama jego obecność gwarantuje zespołowi dodatkowe punkty. Włoch z pewnością liczy na zdetronizowanie Juventusu z fotela mistrzowskiego. Osobisty sukces nad Sarrim udowodni, że to on zasługuje na miano najlepszego szkoleniowca na Półwyspie Apenińskim.

Apetyt na więcej; pragnienia bycia selekcjonerem

Być może, któryś z tych dwóch taktyków w przyszłości obejmie stery Squadra Azzurra. Wygranie ligi oraz dobra postawa na arenie międzynarodowej może przybliżyć Conte do powrotu na stanowisko selekcjonera, a może właśnie sen Sarriego będzie trwał dalej i zaprowadzi go na sam szczyt włoskiego futbolu.

Pomimo tego, że sezon dopiero się zaczął już można wyczuć ogromne napięcie na linii Mediolan – Turyn. Wygrana Juventusu 2-1 z Interem daje Bianconerim pewien rodzaj optymizmu. Nie jest to jednak takie jednoznaczne. Zwycięstwo z ekipą Antonio Conte trzeba rozpatrzyć dwojako. Oczywiście zwycięstwo to zwycięstwo i tego powinni się trzymać sympatycy Juventusu. Trzeba jednak zwrócić uwagę na problemy, jakie miał Inter w rywalizacji z konkurentem do tytułu. Kontuzja Sensiego zredukowała możliwości Nerazzurrich. Musieli zaadoptować się do nowej rzeczywistości, która okazała się zbyt brutalna. Jednak Sensi w końcu wróci po urazie i znowu będzie dyrygował drugą linią Interu. Co wtedy zrobi Sarri? Czy jego Sarrismo wystarczy, aby pokonać Conte i spółkę? Jedno jest pewne. Miłośników Serie A czeka niesamowity sezon.

Dziennikarz portalu "Krótka Piłka". Pasjonat włoskiego Calcio oraz Bundesligi. Miłośnik siatkówki i piłki ręcznej. Kibic, którego błękitne serce bije w zachodniej części Londynu.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *