Kadra Polska piłka

Czas na zmiany…

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Polacy zremisowali z Austriakami 0:0, ale emocji nie brakowało. Jednak w końcu szkoleniowiec musi wyciągnąć wnioski z poprzednich spotkań, jeśli chce, aby jego drużyna dobrze wystąpiła na Mistrzostwach Europy w 2020 roku.

W porównaniu do poprzedniego spotkania w pierwszej jedenastce zabrakło Krzysztofa Piątka, Mateusza Klicha, Michała Pazdana. Tercet zastąpili Dawid Kownacki, Krystian Bielik oraz wracający po kontuzji Kamil Glik.

Z początku spotkania za bardzo cofnęliśmy się całą drużyną, a Austriacy dochodzili do groźnych strzałów i przeważali. Byliśmy jakby sparaliżowani, nie potrafiliśmy rozegrać składnej akcji. Pierwszy kwadrans nie należał do najlepszych. W pierwszej połowie brakowało wielu aspektów m.in dokładnego dogrania, ostatniego podania i strzałów. Niestety, nasza gra nie napawa optymizmem.

Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bezbarwna. Tragiczna. Jeśli awansujemy na EURO 2020, a nie poprawimy stylu, to będziemy skazani na ostatnie miejsce w grupie. Samym zaangażowaniem i walecznością wiele nie zdziałamy.

Nadzieja na lepsze oblicze w drugiej połowie

Druga część meczu rozpoczęła się znacznie lepiej. Jednak po raz kolejny to goście przejmowali inicjatywę. Najczęściej ratował nas z opresji niezawodny Łukasz Fabiański. Poza tym? Bez szału. W ofensywie wyglądaliśmy znacznie lepiej niż w poprzednim spotkaniu ze Słowenią. Mimo wszystko, bramki nie zdobyliśmy bramki w drugim spotkaniu z rzędu.

Jednakże szczęście nas nie opuszczało. Austriacy mieli wiele szans na to, aby objąć prowadzenie. Do kolejnych plusów można zaliczyć fakt, iż po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce pojawił się Krystian Bielik, a debiut zaliczył Sebastian Szymański.

Jeden punkt to bardzo duże osiągnięcie i maksimum, które mogliśmy wyciągnąć z tego spotkania. Może w następnych spotkaniach piłkarze dostaną odpowiednie wskazówki i zrealizują lepiej założenia taktyczne trenera. O ile tym razem jakieś będą.

Redaktor portalu ''Krótka Piłka''. Kibic lig zagranicznych i Lotto Ekstraklasy.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *