Inne Liga Europy

Przeciętna postawa Legionistów w meczu z Finami [oceny]

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Legia Warszawa zwycięstwem nad fińskim KuPS rozpoczęła drugą rundę eliminacji Ligi Europy. „Wojskowi” wygrali 1:0 i spotkanie rewanżowe nie stawia w pozytywnym świetle polskiej drużyny. Legioniści zagrali przeciętnie, a różnica klas była znikoma.

Radosław Majecki (6)

Na początku zupełnie bezrobotny, gdy musiał popisać się interwencją, robił to bezbłędnie.

Luis Rocha (5)

Widać było przerwę od regularnych występów. Z minuty na minutę grał coraz lepiej oraz skuteczniej dośrodkowywał w pole karne rywala.

Mateusz Wieteska (8)

Fantastycznie zachował się w polu karnym rywala w 9. minucie spotkania, gdy zdobył bramkę głową. Pewny punkt defensywy.

Artur Jędrzejczyk (7)

Prawie bezbłędnie. Dobra postawa lidera warszawskiej defensywy. W końcówce spotkania zupełnie niepotrzebnie wybił piłkę poza boisko.

Marko Vesović

Starał się i walczył, ale czasem przydarzały mu się pomyłki, które powodowały kontrataki. W drugiej połowie poprawił skuteczność dośrodkowań i częściej zjawiał się pod polem karnym rywala. Jednak żaden z kolegów nie wykorzystał jego dobrych podań.

Andre Martins (5)

Poprawny występ. Nie popełniał błędów, ale też nie konstruował ataków.

Walerian Gvilia (9)

Zdecydowanie najlepszy zawodnik Legii w dzisiejszym spotkaniu. Napędzał grę, dokładnie dośrodkowywał. Zanotował asystę przy pierwszej bramce Legii.

Carlitos Lopez (7)

Piłka go szukała. Bardzo aktywny, ale nie miał szczęścia przy wielu strzałach. Do lepszej oceny zabrakło jedynie bramki, do której nie dopuścił bramkarz fińskiego zespołu.

Arvydas Novikovas (5)

Bezbarwna pierwsze połowa. Jednakże, w drugiej odsłonie spotkania starał się napędzać ataki Legii, lecz bezskutecznie. Swego czasu najlepszy skrzydłowy polskiej ligi jest widocznie bez formy.

Dominik Nagy (5)

Pokazywał się do gry, jednak rywale potrafili przeczytać jego zamiary.

Sandro Kulenović (5)

W pierwszej połowie niewidoczny. Druga połowa ciut lepsza wykazywał większą chęć do gry. Ponadto, stojąc na linii bramkowej przy rzucie rożnym, uratował Legię przed stratą bramki. Znacznie więcej wymaga się od napastnika tej klasy.


Rezerwowi:

Luquinhas (-)

Poza jedną sztuczką techniczną nie pokazał nic konkretnego.

Domagoj Antolić (-)

Wszedł z ławki i dorównał poziomem dzisiejszej grze Legii. Przeciętne 20 minut.

Paweł Stolarski (-)

Grał zbyt krótko, by oceniać.

Redaktor portalu ''Krótka Piłka''. Kibic lig zagranicznych i Lotto Ekstraklasy.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *