Długie Podanie Ekstraklasa

Czy Piast Gliwice jest w stanie obronić mistrzostwo? [DŁUGIE PODANIE]

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Piast Gliwice ma za sobą nieudaną przeprawę w eliminacjach do Ligi Mistrzów, jak i przegraną w Superpucharze Polski – oba wydarzenia nie przeszły bez echa. Klub w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo Polski, czy Gliwiczanie po paru wzmocnieniach w tym sezonie są w stanie obronić tytuł?

Cel na przyszły sezon

Jakie cele ma na przyszły sezon Piast Gliwice? To pewne, że chcą obronić tytuł i zaprezentować się jak w ostatnim sezonie, lecz czy to się uda, to zobaczymy.
Na temat sezonu 2019/2020 wypowiedział się napastnik Piasta: „Oczywiście chcemy obronić tytuł, ale tak jak w poprzednim sezonie, naszym podstawowym celem będzie pierwsza ósemka. Dopiero jak osiągniemy ten cel, to możemy myśleć o obronie mistrzostwa. Bo jak nastawisz sobie cel mistrzostwo Polski, a przez cały sezon będziesz coś w okolicy 10-go miejsca, to w ogóle nie będziesz walczył, żeby zagrać o mistrzostwo Polski. Najpierw dostać się do pierwszej ósemki, brać każdy kolejny mecz i potem zobaczymy co będzie.”
Po paru transferach, jak i odejściach zawodników zespół na pewno nie podda się i zawalczy o kolejny tytuł.

Fot.: Własne/Paweł Jerzmanowski

Eliminacje do Ligi Mistrzów

Mistrzowie Polski ulegli BATE Borysów podczas meczu w Polsce, w którym padł wynik 1:2. Pierwszy mecz przyniósł remis 1:1.

Pierwsze spotkanie w Borysowie pokazało, że Polacy nie są skazani na „pożarcie”. Na Białorusi drużyna Fornalika zagrała wysokim pressingiem, który zaskoczył gospodarzy. BATE przez godzinę nie mogło otrząsnąć się z niespodzianki, którą przygotował mu mistrz Polski. Później przyszła co prawda chwila słabości, gdy po błędzie Mikkela Kirkeskova do siatki trafił Stanisław Drahun, ale końcówka znów należała do gości.
Jak było w rewanżu? Podobnie.
Po słabym i nerwowym początku Piast zapracował na zwycięstwo. Gliwiczanie kontrolowali mecz i wydawało się, że utrzymają przewagę bramkową. Imponowała szczególnie gra w defensywie, w której Polska drużyna grała naprawdę świetnie. Po osiemdziesięciu minutach meczu BATE miało na koncie tylko strzały niecelne. Statystyka końcowa poraża: dziesięć uderzeń, dwa celne. Strzały autorstwa Hervaina Moukama i Zachara Wołkowa skończyły się bramkami. I w taki sposób kończą się marzenia polskich kibiców, jak i samych zawodników o awans do kolejnej rundy.

Szkoleniowiec Piasta w pierwszej kolejności odniósł się do całego spotkania. Jego zdaniem gdyby nie rzut karny, udałoby się dowieźć korzystny wynik do końca spotkania.

– Gdyby nie było rzutu karnego, to myślę, że bylibyśmy w stanie dowieźć dobry wynik do końca. Jestem zły, szkoda mi moich piłkarzy, zostawili dużo serca na boisku. BATE niczym nas nie zaskoczyło. Nie potrafiło zgubić naszych piłkarzy jakąś indywidualną akcją. Wykorzystało nasze błędy i awansowało do kolejnej rundy

– Jestem zły, jestem rozczarowany. Żal mi moich piłkarzy. Zostawiliśmy po sobie dobre wrażenie, ale za to nie ma awansu. Ten mecz pokazał, że nie byliśmy słabsi. Do kolejnej rundy awansował zespół skuteczniejszy – tak opowiadał o spotankiu Waldemar Fornalik – trener Piasta Gliwice.

Piłkarze Piasta Gliwice w obu meczach zaprezentowiali się naprawdę nieźle, o czym pisały nawet białoruskie media:
– Zespół wyglądał bardzo dobrze i prawdopodobnie zasługiwał na przejście do kolejnej rundy – pisze Siergiej Wiszniewskij z portalu by.tribuna.com.

Druga połowa rewanżowego meczu to przytłaczająca przewaga Piasta. Gospodarze posiadali piłkę przez 70 proc. czasu gry, ale to BATE, które dokonało dobrych zmian, zmieniło wynik. Najpierw wspomniany rzut karny wykorzystał wprowadzony z ławki Mukam, a później na listę strzelców wpisał się Wołkow – Kirił Kilmienkow z portalu sport.tut.by.

W kolejnej fazie eliminacji Ligi Mistrzów BATE Borysów zmierzy się z mistrzem Norwegii – Rosenborgiem.

fot. własne/Paweł Jerzmanowski


Rozegrane spotkania mistrzów Polski w tym sezonie, które były ważne dla Gliwiczan

Eliminacje do Ligi Mistrzów, Piast Gliwice – BATE Borysów 1:2 (1:0)
Bramki; 21.Czerwiński – 82.Moukam – k. 87.Volkov

Superpuchar Polski, Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1:3 (0:2)
Bramki: 68.Sokołowski – 2 i 47.Haraslin 21.Kubicki – Gliwiczanie nie dali rady zdobyć Superpucharu Polski ponosząc porażkę 1:3 ze zdobywcą Pucharu Polski, Lechią Gdańsk. W tym spotkaniu Waldemar Fornalik oszczędzał kilku zawodników na rewanż z BATE Borysów.

Eliminacje do Ligi Mistrzów, BATE Borysów – Piast Gliwice 1:1 (0:1)
Bramki: 64.Dragun – 36.Parzyszek

Piastowi pozostała Liga Europy

Gliwiczanie, po odpadnięciu z pierwszej fazy eliminacji Ligi Mistrzów, automatycznie zostali przesunięci do drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Europy – Piast będzie kontynuował grę w 2. rundzie kwalifikacji. Przeciwnikiem Polskiej drużyny będzie łotewska Ryga FC, która w pierwszej fazie uległa irlandzkiemu Dundalk po rzutach
(FC Riga – Dundalk FC 0:0, k. 4:5 (0:0)).
Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Gliwicach 25 lipca, a rewanż w Rydze 1 sierpnia.

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Transfery Gliwiczan

Kluczem do odniesienia zwycięstw wydaje się być polityka transferowa klubu. Gliwiczanie utrzymali praktycznie cały skład. Piast Gliwice stracił jedynie:
Aleksandara Sedlara, któremu skończył się kontrakt.
Tomasza Jodłowca, którego stołeczny klub wezwał spowrotem do siebie i „Jodła” wrocił z wypożyczenia.

Po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów może rozpocząć się wyprzedaż. Pierwszy w kolejce do wyjazdu jest Dziczek, który przyciąga zainteresowanie włoskich klubów. Dodatkowo wciąż możliwy jest transfer Kirkeskova, który ma zapisaną klauzulę odstępnego w wysokości 400 tys. euro.

Same letnie transfery w Piaście wyglądaly następująco:
Przyszli:
Denis Gojko (Stal Mielec – powrót z wypożyczenia)
Jakub Holubek (Zilina) – Bez odstępnego
Sebastian Milewski (Zagłębie Sosnowiec) – 125 tys. €
Patryk Królczyk (Warta Gorzów Wielkopolski) – Bez odstępnego
Tomas Huk (DAC Dunajska Streda) – 100 tys. €
Dani Aquino (AEK Larnaka) – 30 tys. €
Bartosz Rymaniak (Korona Kielce) – Bez odstępnego
Dominik Steczyk (FC Nurnberg) – Wypożyczenie

Za to z klubem pożegnali się:
Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa – powrót z wypożyczenia)
Paweł Tomczyk (Lech Poznań – powrót z wypożyczenia)
Karol Dybowski (Termalica Nieciecza) – Wypożyczenie
Michal Papadopulos (Korona Kielce) – Bez odstępnego
Aleksander Sedlar (Mallorca) – Bez odstępnego
Mateusz Mak (wolny transfer)

Pierwszy mecz Piasta w lidze (sezon 19/20)

Piast Gliwice, pierwszy mecz w Ekstraklasie zagra przed własną publicznością – rywalem będzie Lech Poznań. Mecz rozpocznie się 20-lipca (sobota) o godzinie 20:00.
Trener Lecha Poznań odniósł się do pierwszego spotkania ligowego:
„Piłkarze Piasta mają w nogach już trzy spotkania o stawkę, ale czy to będzie naszym atutem, trudno powiedzieć.”Po czym dodał:
„Mecz z nami będzie dla Piasta czwartym w przeciągu 10 dni. Mają za sobą spotkania o stawkę, my dopiero zaczynamy. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy to może być naszym atutem. Myślę, że troszeczkę mogą czuć w nogach te mecze, niektórzy zagrali trzy razy po 90 minut. Dużą niewiadomą jest też, w jakim składzie Piast wystąpi przeciwko nam” – ocenił trener Lecha Poznań Dariusz Żuraw przed meczem z mistrzem Polski.

Żuraw oglądał w Gliwicach spotkanie mistrza kraju z Białorusinami. Jego zdaniem, trudno wyrokować, na ile ta porażka może przełożyć się postawę Piasta w sobotnim meczu. – Nie wiem tego, ale to nie jest mój problem. My musimy się skupić nad tym, co my chcemy grać – podkreślił na konferencji szkoleniowiec Lecha. Nowy obrońca Lecha Poznań Lubomir Satka raczej nie zagra w sobotę z Piastem, ponieważ w czwartek rozegra on ostatnie spotkanie w barwach DAC Dunajska Streda przeciwko Cracovii w ramach pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy.
– Lubomir w piątek do nas dołączy, a dzień później będzie uczestniczył w porannym rozruchu – wyjaśnił szkoleniowiec

Redaktor krotkapilka.com.pl | Kibic Barcelony | Twitter: @Konrad51469184

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *