Liga Europy

Wróciły stare demony. Legia męczy się na Gibraltarze

fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Legia Warszawa zremisowała bezbramkowo z zespołem Europa FC z Gibraltaru. Gra wicemistrzów Polski — lekko mówiąc — pozostawiała wiele do życzenia.

Polscy kibice na pewno stęsknili się za piłką w wydaniu krajowym. W środę udanie zaprezentował się Piast Gliwice w meczu z BATE Borysów i można było się spodziewać, że równie dobrze zaprezentuje się Legia Warszawa. W szczególności, że rywalem wicemistrzów Polski był zespół z Gibraltaru. Nic bardziej mylnego.

Rok temu fani polskiej piłki, a w szczególności Legii Warszawa wydłubywali sobie oczy po dwumeczu z Dudelange. Już wtedy wydawało się, że gorzej już być nie może. Okazuje się, że jednak może. W czwartek zawodnicy Aleksandara Vukovicia nie mieli pomysłu jak zaatakować gospodarzy. Co jakiś czas indywidualne akcje próbował robić Gwilia czy Vesović wspomagał w ofensywie kolegów, jednak Legioniści nie potrafili sforsować linii defensywy Europy FC.

Na pewno na przebieg gry wpływ miał fakt, że na Gibraltarze Warszawianie musieli grać na sztucznej murawie, przez co na pewno miało to wpływ na sposób gry, bo i szybciej zawodnicy się męczą, a i jak piłka często skakała po murawie, czy opadając na nią, było widać jak rozbryzgiwał się jakiś piasek czy ziemia, która znajdowała się na murawie. Jednak umówmy się… cały czas mówimy o meczu z zespołem z Gibraltaru. W takim spotkaniu powinniśmy się spodziewać, że jeżeli nie po pierwszej połowie, to po pełnych 90 minutach kwestia dwumeczu powinna zostać rozstrzygnięta.

Wicemistrzowie Polski męczyli się z zespołem z Gibraltaru i widać to, co mówił Aleksandar Vuković po jednym ze sparingów, że drużyna jest jeszcze daleka od optymalnej formy i jest jeszcze dużo pracy przed jego sztabem oraz piłkarzami. Po takim meczu podpisujemy się obiema rękami, że faktycznie przed Legią jest jeszcze bardzo dużo pracy. W drugiej połowie zawodnicy ze stolicy Polski próbowali mocniej zaatakować, jednak kiedy już udało się znaleźć z piłką pod polem karnym rywali, to strzały pozostawiały wiele do życzenia. Jedną taką 100% sytuację miał Carlitos. Hiszpański napastnik dostał piłkę na wolne pole i kiedy był już w polu karnym Europy, a bramkę miał lekko po ukosie to, uderzył tak, że pozostawimy to bez komentarza.

W poczynaniach Legii nie było widać żadnego pomysłu na grę w ofensywie. Więcej było w niej przypadku, niż jakiekolwiek schematu. Dużo rozgrywania piłki, ale mało konkretów pod bramką rywali. Nawet jeżeli udało się znaleźć w okolicy 25 metra od celu, to, zamiast próbować uderzyć z daleka, to piłka szła do boku, lub wręcz do tyłu, co wykorzystywali przeciwnicy, którzy zdołali się przegrupować i ustawić defensywę. W 79. minucie nawet udało się Legii umieścić piłkę w siatce, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

vs

Szczegóły

Data Czas League Sezon
11 lipca 2019 20:30 Liga Europy 2019/2020

Wyniki

DrużynaGoalsWynik
Europa0Draw
Legia0Draw
Redaktor naczelny krotkapilka.com.pl. Wcześniej m.in. Sport.pl, polskapilka24.net. Piłka nożna w wydaniu krajowym oraz zagranicznym. Fan największych klubów oraz tych niedocenionych.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *