Inne

Copa America. Brazylia pokonała Boliwię 3:0 w meczu otwarcia

grafika: własna/Krótka Piłka

Piłkarze Brazylii okazali się lepsi od Boliwii w meczu otwierającym 46. edycję Copa America. Podopieczni Adenora Leonardo Bacchiego wygrali 3:0, po dwóch golach Coutinho i golu Evertona.

Reprezentacja Brazylii od pierwszych minut zaczęła mocno, pokazując rywalom, że będą chcieli jak najszybciej ustalić wynik meczu. Już w 3. minucie spotkania Brazylijczycy mieli świetną okazję do zdobycia gola. Po faulu rywali przed swoim polem karnym sędzia podyktował rzut wolny. Z dogodnej pozycji jednak nie padła bramka. Chwilę później „Canarinhos” mieli kapitalną sytuacją. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w polu karnym znalazł się Roberto Firmino, któremu udało się oddać strzał, jednak wprost w bramkarza Boliwii.

Po pierwszych kilku minutach zauważalna była ogromna przewaga gospodarzy całego turnieju. Po 10. minutach posiadanie piłki było na poziomie 75-25% na korzyść Brazylii. W 11. minucie Thiago Silva po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzył z główki ponad bramką. Z każdą kolejną minutą bezradność Boliwii rosła. Kolejne kilka minut, to festiwal niedokładności z obu stron. W 20. minucie Casemiro został sfaulowany przed swoim polem karnym. Początkowo sędzia nie ukarał Fernando Saucedo, jednak po konsultacji z wozem VAR, zdecydował się na obejrzenie powtórki, po której pokazał żółty kartonik 29-letniemu pomocnikowi.

Dopiero w 23. minucie swoją szansę miała Boliwia. W środku boiska wykonywali rzut wolny, który jednak nie przyniósł zamierzonych efektów. Dwie minuty później na bramkę Brazylii został oddany pierwszy strzał w tym meczu. Był on na tyle słaby i niecelny, że Alisson nie musiał interweniować. W 35. minucie swoją kolejną sytuację miał Thiago Silva. Po raz kolejny po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował ponad bramką. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy, Coutinho strzałem z głowy przeniósł piłkę ponad bramkę, po dośrodkowaniu Filipe Luisa z lewej strony boiska. W 42. minucie swój drugi strzał w tym meczu oddała reprezentacja Boliwii, jednak podobnie jak pierwszy, był nieskuteczny.

Po upływie 45. minut sędzia doliczył dwie dodatkowe, głównie z powodu interwencji VAR-u. Na sam koniec pierwszej połowy, Casemiro strzałem zza pola karnego zaskoczył bramkarza rywali. Pomimo że był on niecelny, to wprawił bramkarza w zakłopotanie.

Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla Brazylijczyków. Już minutę po rozpoczęciu gry, w polu karnym rywali piłkarze Brazylii sygnalizowali rękę. Początkowo sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Po chwili jednak skonsultował się z wozem VAR i postanowił obejrzeć powtórkę. Po skorzystaniu podjął decyzję o podyktowaniu „11”. Ręka była ewidentna, więc obyło się bez kontrowersji. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Coutinho, który pewnym strzałem w boczną siatkę wyprowadził Brazylię na prowadzenie. Bramkarz był bez szans.

W 53. minucie gospodarze przeprowadzili fantastyczną akcję. W końcowej fazie Roberto Firmino dośrodkowywał w pole karne z prawej strony boiska, a strzałem głową do pustej bramki prowadzenie podwyższył ponownie Coutinho. Po drugiej bramce można było zauważyć, że z brazylijskich piłkarzy zeszła presja. Zaczęli grać swobodniej.

Kolejne minuty, to kolejne okazje Brazylijczyków do strzelenia następnej bramki. W 59. minucie doszło do pierwszej zmiany. W miejsce Fernando Saucedo, pojawił się Diego Wayar. Trzy minuty później Boliwijczykom udało się przeprowadzić składną akcję, natomiast nie została ona zakończona choćby strzałem. W 64. minucie doszło do dwóch zmian. Miejsce Erwina Saavedry zajął Ramiro Vaca. W reprezentacji Brazylii boisko opuścił Roberto Firmino, autor asysty przy pierwszej bramce. W jego miejsce wszedł Gabriel Jesus.

W drugiej połowie przewaga Brazylijczyków z pierwszej części gry się utrzymywała. „Canarinhos” zaczęli nawet grać efektowniej, wręcz bawili się piłką. W 75. minucie Boliwia miała rzut wolny. Po dośrodkowaniu, jednemu z zawodników udało się wygrać główkę i oddać strzał. Z tym problemów nie miał Alisson. Dwie minuty później rzut rożny miała Brazylia. W polu karnym świetnie odnalazł się Marquinhos, który oddał dobry strzał głową. W odpowiednim miejscu stał Lampe i złapał piłkę.

W ciągu kilku kolejnych minut Brazylia przeprowadziła dwie zmiany. Plac gry opuścili David Neres i Richarlison, a ich miejsce zajęli Everton i William. W 85. minucie świetną, indywidualną akcję przeprowadził Everton. Otrzymał podanie od Fernandinho, okiwał jednego zawodnika, zszedł do środka na prawą nogę i idealnie uderzył na długi słupek. Po strzale tym Brazylia prowadziła już 3:0.

Sędzia postanowił doliczyć do regulaminowego czasu gry cztery minuty, przez które nie działo się nic ciekawego. Brazylia dopisała sobie trzy punkty, a Boliwia przegrany mecz.

Następne spotkanie Brazylia rozegra 19 czerwca, o godzinie 2:30, kiedy to podejmie Wenezuelę. Boliwia natomiast dzień wcześniej (23:30), zmierzy się z Peru.

Content manager oraz Szef działu „Polska Piłka" - krotkapilka.com.pl

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *