Felietony

Sięgnąć gwiazd – czy Ajax powtórzy sukces z 1995?

during the UEFA Champions League third round qualifying match between Ajax and Royal Standard de Liege at Johan Cruyff Arena on August 14, 2018 in Amsterdam, Netherlands.

Ajax Amsterdam już w niedzielne popołudnie rozpocznie walkę o potrójną koronę i przejście do historii holenderskiej piłki. Podopieczni Erika ten Haga zmierzą się w finale krajowego pucharu z Willem II.

To jest jednak dopiero początek wielkiego miesiąca dla zespołu z Amsterdamu. Finał Pucharu Holandii, walka o mistrzostwo kraju oraz batalia o miano najlepszej drużyny w Europie. Takie wyzwania czekają na zawodników ten Haga w najbliższych dniach. Obecny skład może osiągnięciami przebić nawet fantastyczny Ajax z 1995 roku. Wtedy mieli oni w składzie takich piłkarzy jak Edwin van der Sar, Frank de Boer, Patrick Kluivert, Marc Overmars czy Clarence Seedorf. Teraz w ich ślady mają pójść David Neres, Frankie de Jong, Hakim Ziyech jak również Matthijs de Ligt. Nie będzie to wszystko jednak takie proste. Na początku młodzi piłkarze Ajaksu muszą okazać się lepsi od PSV w rozgrywkach ligowych, pobić Willem II w finale Pucharu Holandii oraz przypieczętować awans do finału Ligi Mistrzów. Holendrom pozostał jeden mecz z Tottenhamem. W pierwszej potyczce wygrali oni 1:0 i są na bardzo dobrej drodze do awansu. Tam w przypadku awansu prawdopodobnie przyjdzie zmierzyć się z potężną FC Barceloną.

ZMIERZYĆ SIĘ Z LEGENDĄ

Każdy mecz to coraz więcej porównań. Obecny Ajax Amsterdam może przejść do klubowej historii wygrywając każde możliwe trofeum w tym sezonie. Podopieczni ten Haga nadal są w walce na wszystkich frontach – Puchar Holandii, Eredivisie oraz Liga Mistrzów. Gdy spojrzy się na kadrę, widać, że trzon stanowią młodzi zawodnicy, a najważniejsi są wychowankami klubu jak de Ligt czy de Jong. Osiągnięcia we wszystkich rozgrywkach automatycznie jedną myśl – Ajax z 1995 roku, który w wielkim stylu pokonał swoich rywali na ligowym oraz europejskim podwórku.

W 1995 roku zawodnicy prowadzeni przez Luisa van Gaala zdobyli tytuł Mistrza Holandii oraz wygrali klubowe mistrzostwo Europy. Jeżeli chodzi o Puchar Holandii, musieli uznać oni wyższość Feyenordu i pożegnali się z rozgrywkami już w ćwierćfinale. Nikt jednak nie stwierdzi, że tamten Ajax był gorszy od obecnego. Gdy spojrzymy na podstawowy skład z finałowego spotkania Ligi Mistrzów, w którym rywalem Ajaksu był włoski Milan, szczęka ląduje na podłodze. Okazuje się jednak, że kilku zawodników było dopiero na początku wielkiej piłkarskiej kariery. Raczej nie ma tutaj nikogo kto nie kojarzyłby takich nazwisk jak Litmanen, Kluivert, Seedorf, van der Sar czy Reiziger. Prawdopodobnie jednak tylko część połączyłaby te nazwiska z grą w Ajaksie Amsterdam. Seedorf kojarzy się głównie z Milanem, Kluivert z Barceloną, van der Sar z Juventusem czy Manchesterem United.

Średnia wieku tamtego Ajaksu to niespełna 23 lata. Patrząc na to,że w kadrze było kilku naprawdę doświadczonych zawodników. 31-letni Frank Rijkard, który później został szkoleniowcem FC Barcelony oraz 32-letni Danny Blind, który jeszcze niedawno był selekcjonerem reprezentacji Holandii. To byli wielcy piłkarze,lecz nawet z nimi skład był bardzo młody i ta młodzieńcza fantazja, brak respektu dla kolejnych rywali oraz unoszący się cały czas w Amsterdamie duch Johana Cruyffa to główne atuty tamtego Ajaksu. Ale czy nie jest tak też tym razem?

Erik ten Hag ma bardzo podobny sposób budowania drużyny do Luisa van Gaala. Trzon drużyny to młodzi zawodnicy, którzy mają przed sobą całą karierę piłkarską, a Frankie de Jong już od następnego sezonu będzie reprezentował barwy FC Barcelony. Do Rijkarda oraz Blinda można swobodnie porównać Lasse Schone oraz Dusana Tadica. Może to nie jest ta sama piłkarska półka i daleko im do holenderskiej dwójki, lecz to chociażby Tadic jest w tym sezonie motorem napędowym drużyny i od jego dyspozycji zależy wiele. Gdy do tych właśnie graczy dołożymy Neresa, de Ligta oraz Ziyecha, robi się naprawdę ciekawie. Średnia wieku obecnego składu jest minimalnie wyższa niż tego z 1995 roku. Teraz wynosi ona 23,5 roku.

Kolejne podobieństwo w przypadku tych drużyn, które dzielą 24 lata to Blind. Tak jak już wcześniej wspomniałem, w tamtym Ajaksie trzonem defensywy był Danny Blind. W obecnym Ajaksie na lewej stronie defensywy występuje Daley Blind. Tak, tak, Danny jest ojcem Daleya. Ciekawe czy obecność Blinda w składzie po raz kolejny zagwarantuje sukces?

W krajowych rozgrywkach Ajax ma bardzo dużą szansę na sukces. Ajax zdecydowanie jest faworytem w finale Pucharu Holandii, a w lidze jest liderem. Ma dokładnie tyle samo punktów co drugie PSV, lecz lepszy stosunek bramkowy. Dwa mecze pozostały do końca rozgrywek i tak naprawdę wszystko zależy od zawodników z Amsterdamu. Pomimo dobrych wyników w lidze, na pewno nie powtórzą jednego osiągnięcia zespołu prowadzonego przez van Gaala – nie ukończą sezonu bez żadnej porażki. Tamten skład był w sezonie 1994/1995 niepokonany. Obecny zdążył już przegrać 4 spotkania. To jednak nie jest takie proste. Ze znanych ekip tylko Arsenal w swojej lidze ukończył sezon bez jakiejkolwiek porażki. Pozostał tylko jeden cel – Liga Mistrzów. W tych rozgrywkach Ajax i tak już osiągnął dużo więcej niż wszyscy myśleli. Nikt nie sądził, że Holendrzy pokonają w wielkim stylu Real Madryt oraz Juventus Turyn. To właśnie ta młodzieńcza fantazja oraz brak respektu jest kluczem do sukcesu. Można to swobodnie porównać do ekipy z 1995 roku. FC Barcelona? Prawdopodobnie będzie to kolejne ciekawe widowisko. Oczywiście wcześniej trzeba wyeliminować Tottenham. Bez tego nie ma co mówić o finale i potyczce z wielką katalońską machiną. Raczej nikt nie spodziewa się, że Liverpool odrobi straty z pierwszego meczu i zdoła przechylić szalę.

Potrójna korona dla Ajaksu byłaby niesamowitą historią. Skład, który na rynku nie jest wart tyle co sam Leo Messi czy Cristiano Ronaldo, zdobywa najważniejsze trofeum w klubowym futbolu. Maj to może być fantastyczny miesiąc dla kibiców, którzy swoje wspomnienia będą mogli swobodnie opowiadać swoim wnukom.

Ciekawe czy w przyszłym sezonie Ajax też będzie tak błyszczał ? Latem przyjdzie prawdopodobnie kilka wielkich klubów z Realem Madryt na czele i wyciągnie najważniejsze ogniwa tego zespołu. Frankie de Jong już został zakontraktowany przez Barcelonę, a to na pewno nie koniec. Może się okazać, że zwycięzca Ligi Mistrzów będzie miał problemy z wyjściem z grupy. Oby jednak tak się nie stało.

Fanatyk ligi angielskiej. Uwielbiam Ekstraklasę. W oczekiwaniu na kolejną Ligę Mistrzów polskiego zespołu.

LEAVE A RESPONSE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *